Akumulatory

Ładowanie akumulatora przed sezonem - zabijanie baterii czy sposób na przedłużenie jej życia?

Najpóźniej miesiąc przed rozpoczęciem sezonu zimowego, warto odpowiednio przygotować do niego samochód. O czym bezwzględnie musimy pamiętać? O oponach oraz o akumulatorze samochodowym. Czy warto doładować akumulator „do pełna” przed rozpoczęciem sezonu zimowego? Jak powinno przebiegać bezpieczne ładowanie akumulatora samochodowego? Co może powodować problemy z akumulatorem i układem elektrycznym samochodu?

shutterstock_455077162-2.jpg

Podstawowym zadaniem akumulatora samochodowego jest zapewnienie wystarczającego prądu dla rozrusznika. Aby móc uruchomić silnik benzynowy, rozrusznik musi obracać wałem korbowym z prędkością do 70 obr./min. W przypadku aut z silnikami wysokoprężnymi prędkość obrotowa wału korbowego musi osiągnąć do 200 obr./min, aby silnik mógł zacząć pracować. Dlatego też w dieslach stosuje się akumulatory o większej pojemności. Poza tym, aby silnik spalinowy zaczął działać, akumulator musi zasilić szereg innych podzespołów: komputer sterujący pracą silnika, układ zasilania paliwem oraz czujniki.

Co się stanie, jeśli akumulator będzie mocno albo całkowicie rozładowany? Nie uda się uruchomić silnika samochodu. Taki akumulator można jeszcze uratować, np. awaryjnie podładować. Ale może być jeszcze gorzej. Elektrolit sprawnego i dobrze naładowanego akumulatora nie zamarza w temperaturze minus 30 st. C. Tymczasem w przypadku zużytego lub sprawnego, ale mocno rozładowanego akumulatora, wystarczy kilkustopniowy mróz, aby zamarzł elektrolit. Czym się  to skończy? Całkowitym zniszczeniem akumulatora i koniecznością jego wymiany na nowy.

Czy silne lub całkowite rozładowywanie się akumulatora w samochodzie to normalne zjawisko? Zdecydowanie nie. Jeśli akumulator jest sprawny, a auto często eksploatowane, nie powinno dochodzić do bardzo silnego, a zwłaszcza całkowitego rozładowania. Może się to zdarzyć jedynie jednostkowo, podczas bardzo mroźnej nocy. W temperaturze 0 st. C akumulator traci 20 % mocy rozruchowej, przy minus 20 st. C – 50% mocy wyjściowej. Zatem, jeśli akumulator jest już mocno zużyty, auto było eksploatowane sporadycznie albo tylko na krótkich trasach, może dojść do jego całkowitego rozładowania. I nie uda się rano uruchomić silnika.

Jak bezpiecznie ładować akumulator samochodowy?

Najbezpieczniejszy sposób ładowania akumulatora samochodowego zimą polega na wymontowaniu go z samochodu i ładowaniu go w domu za pomocą ładowarki (prostownika). Jeśli akumulator stał przez dłuższy czas na silnym mrozie, powinien się najpierw rozgrzać do temperatury minimum 5 stopni C.

Jeśli kierowca dysponuje garażem, albo miejscem do parkowania przed domem, akumulatora nie trzeba demontować z auta. Ale tu również ważna jest temperatura - w garażu albo na powietrzu powinna wynosić minimum 5 stopni C.

Jak przygotować akumulator do ładowania? Przed ładowaniem warto sprawdzić, czy akumulator ma czyste bieguny. Jeśli nie, wskazane jest przeczyszczenie ich drobnym papierem ściernym.

W przypadku akumulatorów bezobsługowych, obecnie najpopularniejszych (mają szczelnie zamkniętą obudowę, bez otworów wlewowych) nie trzeba wykonywać żadnych dodatkowych czynności.

W przypadku akumulatorów obsługowych, kwasowo ołowianych, przed ładowaniem trzeba sprawdzić poziom elektrolitu. W tym celu odkręca się poszczególne zakrętki otworów wlewowych pośrodku akumulatora i do każdej z nich, w razie potrzeby, dolewa wody zdemineralizowanej. Odpowiedni poziom elektrolitu jest oznaczony na obudowie akumulatora.

Wymaga to dużej ostrożności, albowiem można się dotkliwie poparzyć. Konieczne jest stosowanie okularów oraz rękawic ochronnych. Ładowanie akumulatora, w którym jest zbyt niski poziom elektrolitu, mija się z celem. Niektórzy specjaliści zalecają też delikatne wymieszanie elektrolitu w akumulatorze przed ładowaniem.

Na szczęście obecnie zdecydowana większość akumulatorów to urządzenia bezobsługowe, zamknięte w szczelnej obudowie, w których nie trzeba nic dolewać. I przez to, urządzenia bezpieczne.

Kiedy akumulator nie nadaje się do ładowania?

  • Jeśli są na nim ślady mechanicznych uszkodzeń;
  • Jeśli pojawiają się na jego obudowie wycieki elektrolitu;
  • Jeśli jest to akumulator obsługowy, kwasowo ołowiowy i po odkręceniu korka wlewowego widać wyraźne zmętnienie elektrolitu. Jest to oznaka, że doszło do spłynięcia mas czynnych.

W każdym z powyższych przypadków akumulator nadaje się tylko do wymiany na nowy.

Jak zdemontować akumulator z samochodu? Nie wolno tego robić w autach premium, gdzie odłączenie akumulatora spowodowałoby problemy z pracą szeregu czujników.

W pozostałych samochodach:

  • Na początek należy odłączyć klemę ujemną, odkręcając jej śrubę
  • Następnie trzeba odłączyć klemę dodatnią
  • Akumulator jest zamocowany za pomocą metalowego ramienia. Z jednej strony jest ono przykręcone za pomocą śruby do nadwozia, a z drugiej za pomocą nakrętki do metalowego haka. Po odkręceniu śruby i nakrętki wystarczy zdemontować mocowanie, unieść rączkę akumulatora i go wyjąć.

Auto będzie można zamknąć tylko za pomocą kluczyka i standardowego zamka w drzwiach.

Jaką przebiega ładowanie akumulatora za pomocą ładowarki (prostownika)? W trakcie ładowania akumulatora kwasowo ołowianego, wydzielają się wybuchowe i szkodliwe związki. Dlatego ładowany akumulator powinien znajdować się z dala od źródeł ognia, w tym także papierosów, a także z dala od ludzi i zwierząt.

Ładowanie akumulatora wymaga zastosowania prądu o odpowiednim natężeniu. Nie może być ono wyższe, niż 1/10 pojemności baterii. Zatem akumulator o pojemności 65 Ah można ładować prądem o natężeniu do 6,5 A. Natężenie zawsze może być niższe ale nigdy wyższe. Doprowadzenie do stanu używalności mocno rozładowanej baterii może trwać wiele godzin. Na ładowarce znajduje się wskaźnik, który pokazuje stan naładowania baterii.

Ładowanie akumulatora prostownikiem jest łatwe. Ładowarka posiada oznaczone klemy (zaciski) – plusowy i minusowy. Podłącza się je do biegunów akumulatora (klema minusowa do bieguna ujemnego, klema plusowa do dodatniego), następnie ustala natężenie prądu (jeśli ładowarka tego wymaga), podłącza ładowarkę do zasilania 230V i uruchamia się ją włącznikiem.

Jak dobrać odpowiednią ładowarkę?

Najtańsze, proste ładowarki kosztują ok. 50 złotych. Nie wymagają jakichkolwiek regulacji, albowiem parametry prądu ładowania są stałe i optymalne (od 2.8 do 4 A). Na opakowaniu ładowarki znajdują się informacje o tym, jakie akumulatory można nią ładować (np. 12V o pojemności od 8 do 56 Ah). Ładowarka posiada prosty, manualny wskaźnik naładowania akumulatora.

Droższe ładowarki mogą kosztować nawet 300 zł. W ich przypadku można regulować natężenie prądu, ładować akumulatory o bardzo dużych pojemnościach (np. do 120 Ah), korzystać z funkcji ładowania akumulatora w niskich temperaturach, korzystać z wyświetlacza elektronicznego LCD, funkcji podtrzymywania akumulatora itd.

Samochody z systemem „start – stop” są wyposażone w specjalne akumulatory AGM. Nie wolno ich ładować za pomocą zwykłej ładowarki. Ładowarka musi posiadać funkcję ładowania akumulatorów AGM.

Czy warto ładować akumulator przed zimą? Czy takie ładowanie nie jest szkodliwe dla baterii?

Demontaż i powolne ładowanie akumulatora „do pełna” za pomocą ładowarki (prostownika) nie jest absolutnie szkodliwe dla akumulatora. Trzeba tylko pamiętać o odpowiednim doborze natężenia prądu i nastawieniu się na długie ładowanie. Taki sposób przygotowania akumulatora do sezonu zimowego będzie bardzo korzystny.

Dzięki temu kierowca będzie miał pewność, że akumulator nie zawiedzie po mroźnej nocy.

Szkodliwa jest eksploatacja niedoładowanego akumulatora, co znacząco przyspiesza jego zużycie.

Niepokojąca może być sytuacja, w której problem rozładowania akumulatora będzie się powtarzał. Może to oznaczać szereg problemów. Spójrzmy na najważniejsze z nich:

  • Akumulator może być już mocno zużyty i może wymagać wymiany na nowy. Standardowo akumulator wytrzymuje do pięciu lat. W najlepszych warunkach – nawet do siedmiu.
  • Akumulator został źle dobrany do danego modelu samochodu. Kierowca chciał zaoszczędzić i zakupił akumulator o zbyt małej pojemności. To powoduje przyspieszone rozładowanie akumulatora.
  • W instalacji elektrycznej mają miejsce zwarcia.
  • Alternator nie pracuje w odpowiedni sposób (albo źle pracuje jego napęd) i nie jest w stanie doładować akumulatora.
  • Kierowca eksploatuje samochód w niedużym stopniu i tylko na krótkich trasach. Samo uruchomienie silnika zużywa tyle prądu z akumulatora, że alternator potrzebuje nawet do 20 minut w miarę dynamicznej jazdy, aby uzupełnić zapas zużytej energii.
  • Bardzo duże zużycie prądu w aucie, ze względu na używanie całego szeregu dodatkowych odbiorników (audio ze wzmacniaczem, rozgałęźnik z gniazda zapalniczki, przeznaczony do zasilania szeregu urządzeń, urządzenia o dużym poborze energii jak kubki termiczne itd.)
  • Bardzo duże zużycie prądu na postoju, ze względu na zwarcia w instalacji albo zbyt duży pobór przed urządzenia (np. autoalarm samochodowy).

To wszystko trzeba sprawdzić przed zimą, aby uniknąć problemów po mroźnej nocy. Mechanicy, których można znaleźć na Motointegrator.com, w ciągu kilku minut dokonają profesjonalnych pomiarów. Pozwolą one sprawdzić, czy bateria jest jeszcze sprawna, czy jest dobrze dobrana do auta, czy alternator działa w odpowiedni sposób i czy nie następuje zbyt duży pobór energii po wyłączeniu silnika.

Artykuły powiązane