Opony

Łagodne zimy kontra kierowca. Czy warto jeszcze zmieniać ogumienie na zimowe?

Czy warto zmieniać opony letnie na zimowe w trakcie obecnych, łagodnych zim? Czym charakteryzują się łagodne zimy? Czy sezonowa wymiana ogumienia zwiększa bezpieczeństwo? Czy zimą można jeździć na oponach letnich? Czym różnią się opony letnie od zimowych i wielosezonowych (całorocznych)? Czy opony całoroczne to dobre rozwiązanie?

łagodne zimy.jpeg
Jeszcze kilkanaście lat temu zimy potrafiły pokazać swój mroźny pazur. Obecne są o wiele bardziej łagodne. Nie jesteśmy od tego, żeby rozstrzygać, czy dzieje się tak na skutek procesów naturalnych, czy też działalności człowieka. Za to jesteśmy w stanie ocenić, czy łagodne zimy są groźne dla kierowców.

Czym charakteryzuje się łagodna zima?


W dzień temperatura może wynosić kilka stopni Celsjusza na plusie, a w nocy spada do kilku stopni poniżej zera. To niewiele, ale trzeba pamiętać, że już poniżej 7 st. C mieszanka gumowa, z której wykonane są opony letnie, niebezpiecznie twardnieje. Przez to opona traci przyczepność i ślizga się po asfalcie. A to wydłuża drogę hamowania, a także stwarza zagrożenie, że samochód może zachować się w niekontrolowany sposób, podczas wykonywania gwałtownego manewru.

Silny mróz, charakterystyczny dla ostrych zim sprawiał, że powietrze było suche. Nie było zatem zagrożenia jakimikolwiek opadami. Bardzo zimne powietrze negatywnie wpływało na pojemność akumulatora, ale było bardzo korzystne dla jadącego auta, zwłaszcza po trasie, z większą prędkością. Tymczasem łagodne zimy są przede wszystkim wilgotne. To sprawia, że pojawia się w ich trakcie sporo opadów deszczu. Minimalny mróz wystarcza, aby zmienić drogi w lodowisku. Często niespodziewanie. Czasami pojawiają się opady mokrego śniegu, który lepi się do opon, a kiedy już się roztopi, może znów zamienić się w lód.

Liczne kałuże zwiększają zagrożenie aquaplanningiem (poślizgiem na wodzie, przy prędkości powyżej 60 km/h). Zamarzająca woda rozpycha mikroszczeliny w asfalcie, powodując powstawanie dziur i nierówności. Wjazd w głęboką kałużę może zakończyć się uszkodzeniem nadwozia, szokowym schłodzeniem tarcz hamulcowych (co spowoduje ich zwichrowanie) albo katalizatora trójdrożnego (na skutek szoku termicznego dojdzie do zmniejszenia średnicy obudowy i wykruszenia wkładu katalizatora).

Fale cieplejszego i zimniejszego powietrza, zmieniające się co kilka dni, wywołują również mgły. Te nie tylko ograniczają niebezpieczne widoczność, ale również mogą opadać i zamarzać na drogach. Są i inne zimowe „przyjemności”, charakterystyczne dla łagodnych, mokrych zim, takie jak szadź osadzająca się na szybach i karoserii, przymarzające uszczelki i zwiększone zagrożenie korozją.

Kiedyś to było! Nikt nie miał opon zimowych ani ABS, a wszyscy jeździli! I to jak!

Część kierowców, poruszających się po polskich drogach często nawiązuje do czasów PRL: „kiedyś nie było opon zimowych, samochody nie miały ABS i też się jeździło!”. To prawda. Kiedyś nie było też ponad dwudziestu milionów samochodów na drogach, korków w miastach, papieru toaletowego i mięsa w sklepach. Kiedyś półtoralitrowy silnik generował moc 75 koni mechanicznych i napędzał duże auto rodzinne, podczas gdy dziś przeciętny kompakt, wyposażony w litrowy silnik, może dysponować mocą ponad 120 koni. Ówczesny kompakt był o wiele mniejszy od współczesnego kompaktu. Większe i mocniejsze auto wymaga odpowiedniego ogumienia.

Czym różnią się od siebie opony letnie, zimowe i wielosezonowe?


Po pierwsze – innymi proporcjami składników, użytych do produkcji. Współczesne opony powstają z kauczuku naturalnego, kauczuku syntetycznego, sadzy, krzemionki, olejów, żywic, dodatków chemicznych (np. środków chroniących przed przedwczesnym starzeniem), kordów tekstylnych i kordów stalowych (druty). Składniki są te same, bez względu na przeznaczenie opon. Ale w zależności od tego, czy produkowane są opony zimowe, letnie, czy wielosezonowe, zmienia się proporcje składników.

Do czego jest to potrzebne?

W trakcie późnej wiosny, lata i wczesnej jesieni, nawierzchnie dróg są nagrzane od słońca, panują też wysokie, dodatnie temperatury. Opony letnie są bardziej twarde (między innymi ze względu na większą domieszkę sadzy i kauczuku syntetycznego w mieszance gumowej), dzięki czemu nie topią się i są odporne na działanie wysokich temperatur.

W trakcie późnej jesieni, zimy i wczesnej wiosny nawierzchnie dróg są zimne, często dodatkowo pokryte lodem. Opony zimowe są bardziej miękkie (między innymi ze względu na wysoką zawartość krzemionki i kauczuku naturalnego w mieszance gumowej), dzięki czemu mogą zachować właściwą przyczepność do zmrożonej nawierzchni (w dużym uproszczeniu, elastyczny bieżnik „przykleja się” do nawierzchni). Mieszanka użyta do produkcji opon wielosezonowych musi zapewnić optymalną elastyczność w trakcie całego roku. Najczęściej stosuje się mieszankę „zimową”, która jest dostosowana do jazdy w lecie.

Po drugie – opony różnią się rzeźbą bieżnika, czyli zewnętrznej części opony, mającej styk z nawierzchnią. To ona jest odpowiedzialna za zapewnienie przyczepności, sterowności samochodu, właściwe przekazywanie momentu obrotowego i zapewnienie odpowiednio krótkiej drogi hamowania. Bieżnik ma również wpływ na opory toczenia, co z kolei przekłada się na zużycie paliwa.

Bieżnik posiada kanały, przeznaczone do odprowadzania wody. W oponie letniej mają one mniejszą średnicę, albowiem są dostosowane do odprowadzania wody z deszczu. W oponie zimowej mają większą średnicę (stosuje się kanały wzdłużne i poprzeczne), aby móc radzić sobie z wodą, śniegiem i błotem pośniegowym. Klocki bieżnika w oponach letnich mają łagodne kształty. W oponach zimowych ostre, dodatkowo poprzecinane małymi szczelinami (to lamele), które mają za zadanie zapewnienie przyczepności na śniegu.

Opony wielosezonowe są znów wypadkową obydwu rozwiązań – zatem posiadają klocki bieżnika, dostosowane do jazdy latem i zimą, kanały odprowadzające wodę i śnieg o średniej szerokości, a także lamele. W ostatnich latach stosuje się (także w oponach wielosezonowych) bieżnik kierunkowy, a także asymetryczny.


Dlaczego nie warto jeździć w trakcie zimy na oponach letnich?


Opona letnia pracuje optymalnie w temperaturach do 7 st. Celsjusza. W niższych (a zatem także w trakcie lekkich zim) robi się niebezpiecznie twarda. Jazdę na twardej oponie po zimnym asfalcie można przyrównać do wyjścia zimą na ulicę w butach, które mają podeszwy z twardego tworzywa sztucznego. Współczesne, łagodne zimy są bardzo wilgotne, poza tym, mogą występować w ich trakcie (zwłaszcza w niektórych rejonach kraju) opady wilgotnego śniegu.

Opona letnia nie jest dostosowana (na skutek zbyt małych kanałów) do właściwego odprowadzania wody, a także (na skutek braku lameli) do zapewnienia przyczepności na śniegu. Trzeba pamiętać, że nawet najlepszy samochód, wyposażony w szereg zaawansowanych systemów  (ABS, ASR, ESP i inne) nie zapewni właściwego bezpieczeństwa. Systemy te nie zadziałają, jeśli opony nie zapewnią odpowiedniej przyczepności.

Dlaczego warto zastosować zimą ogumienie zimowe albo wielosezonowe?


Przede wszystkim, ze względu na znacznie wyższy stopień bezpieczeństwa podczas jazdy. Opony zimowe i wielosezonowe, w trakcie zimy zapewniają lepszą przyczepność, lepszą sterowalność i znacznie krótszą drogę hamowania, od letnich. Należy również pamiętać, że gdyby kierowca uczestniczył w kolizji, albo wypadku, ubezpieczyciel samochodu może nie uznać roszczeń do odszkodowania, jeśli auto poruszało się zimą na oponach letnich.

Jak dobrać opony zimowe lub wielosezonowe do samochodu?


Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę rozmiar opon. Musi być w stu procentach zgodny z zaleceniami producenta samochodu. Opony zimowe powinny mieć taki sam rozmiar, jak letnie. Stare zasady, zgodnie z którymi stosowano węższe opony na zimę, nie ma jakiegokolwiek potwierdzenia w praktyce.
Kolejny punkt - należy wziąć pod uwagę moc silnika, przeznaczenie auta i teren, w jakim będzie ono wykorzystywane.

I co oczywiste, należy pamiętać o możliwościach finansowych. Nie każdy może kupić opony w cenie 500 zł za sztukę. Ale można kupić całkiem niezłe, nowe opony, za połowę tej kwoty.

Opony są produkowane w trzech klasach: ekonomicznej, średniej i premium. Różnice w cenach pomiędzy oponami w tym samym rozmiarze, ale reprezentującymi inne klasy, mogą wynieść kilkadziesiąt procent. W zamian za to opony wyższych klas zapewniają lepszą przyczepność, niższe opory toczenia, krótszą drogę hamowania, albo wyższy komfort jazdy. Przed zakupem warto dokładnie porównać co najmniej kilka modeli opon, zwracając uwagę na ich dane techniczne i etykiety, zgodne z zaleceniami Unii Europejskiej. Podczas wyboru opon warto wziąć pod uwagę moc silnika samochodu i sposób oraz teren jego użytkowania. Auta, eksploatowane w terenach podgórskich i tzw. biegunach zimna (jak np. Suwalszczyzna), samochody z mocniejszym napędem, auta używane na dalekich trasach powinny być wyposażone w opony zimowe.

Opony wielosezonowe przez lata były traktowane jako zło konieczne. Złagodzenie klimatu spowodowało, że nawet najlepsi producenci opon wprowadzili je do swoich ofert. Zmieniła się też narracja. Do tej pory mówiono, że opona do wszystkiego jest do niczego. Tymczasem to optymalne rozwiązanie sprawia, że kierowca jest zawsze przygotowany, do każdej pogody. Opony wielosezonowe to rozwiązanie, które sprawdzi się u spokojnych kierowców, eksploatujących swoje pojazdy przede wszystkim na terenach równinnych i na drogach asfaltowych.  Jest to też czysta oszczędność, bo jeden komplet zastępuje dwa. Jednakże cały czas musimy pamiętać, że opony wielosezonowe to rozwiązanie kompromisowe, które nie jest stuprocentową oponą zimową ani stuprocentową oponą letnią. 


Gdzie najlepiej kupić opony?


W dużej firmie, która dzięki wysokiej sprzedaży i związaną z nią możliwością negocjacji cen, jest w stanie zaoferować najlepsze oferty na rynku, a także ogromny wybór ogumienia. Przykładem może być Intercars – firma polska i największy dystrybutor części na rynku. Firma prowadzi sprzedaż opon w dedykowanym sklepie internetowym. Opony w sklepie intercars.plmożna bardzo łatwo dobrać do swojego auta, bez konieczności zaglądania do instrukcji samochodu. Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki, w której wybiera się rok produkcji auta, markę, model i wersję silnikową. Można również wyszukiwać je po wybranym rozmiarze. Opony ze sklepu intercars.pl można odbierać w jednym z ponad 250 punktów, zlokalizowanych na terenie całego kraju.

W większości przypadków, nowe opony można odebrać już po dwóch godzinach od zakupu. A to nie wszystko. Można również od razu zlecić ich montaż, w jednym z 350 warsztatów, zrzeszonych w sieci Motointegrator.

Wymiana opon to złożona czynność, która wymaga zastosowania odpowiedniego sprzętu (w tym komputerowego, w przypadku aut wyposażonych w czujniki ciśnienia TPMS), doświadczenia i stosowania się do zasad. W przypadku wymiany opon, różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi warsztatami są nieznaczne. Dlatego tym bardziej warto skorzystać z oferty najlepszych specjalistów, działających w sieci Motointegrator.

Łagodne zimy są nadal groźne. Dlatego warto być do nich odpowiednio przygotowanym.

Artykuły powiązane