Eksploatacja

Fatalne efekty samodzielnych napraw. Kiedy nie warto oszczędzać na naprawach?

Dlaczego naprawa samochodu, w większości przypadków, powinna zostać zlecona mechanikowi? Dlaczego samodzielne naprawy samochodu mogą zakończyć się szeregiem problemów i wydatków, a nawet utratą zdrowia? Jakie błędy podczas naprawy samochodu popełniają amatorzy?

fatalne efekty.jpeg

Co skłania amatorów do samodzielnych napraw samochodów? Najczęściej, jest to chęć zmniejszenia kosztów naprawy.

Do prowadzenia samodzielnych napraw zachęcają profesjonalne poradniki książkowe, dokładnie opisujące czynności serwisowe i naprawcze w konkretnych modelach aut. Istnieje bardzo szeroki dostęp do dobrych artykułów na portalach motoryzacyjnych i do materiałów multimedialnych. Niestety, Internet to także źródło szeregu fałszywych informacji, mogących przynieść więcej szkód, niż pożytku.

Sporo amatorów, samodzielnie naprawiających swoje auta, dysponuje wiedzą, zdobytą w czasach PRL, na ówczesnych, prostych konstrukcyjnie samochodach. Nadal mają silnik i cztery koła, rozrząd i świece, co się mogło zmienić?

No właśnie, zmieniło się mnóstwo rzeczy. Technologia zdecydowanie wyprzedziła wiedzę wielu użytkowników.

Naprawa samochodu – co jest potrzebne, aby móc ją wykonać w profesjonalny sposób?

Musimy zastanowić się, co pozwala wykonać naprawę samochodu w odpowiedni sposób. Składa się na to bardzo wiele czynników.

  • Odpowiednie narzędzia – uniwersalne zestawy narzędzi wystarczają tylko do wykonywania podstawowych czynności. Do wielu napraw potrzebne są narzędzia specjalistyczne, np. blokady rozrządu, narzędzia do rozpychania tłoczków hamulcowych, narzędzia do zdejmowania przegubów kulowych, narzędzia do odkręcania kół pasowych itd. Są ich setki, trudno je tu wszystkie wymienić.
  • Odpowiednie miejsce do pracy – wyposażone w podnośnik hydrauliczny, umożliwiający podniesienie auta i wygodny dostęp do podwozia, zawieszenia, układu hamulcowego, kierowniczego, wydechowego, silnika i skrzyni biegów. Miejsce dobrze oświetlone i wentylowane. W przypadku niektórych napraw (np. silnika, turbosprężarki, układu wtryskowego) także sterylnie czyste, niczym sala operacyjna. Niezbędne są także dodatkowe, ręczne podnośniki, np. przeznaczone do wygodnego i bezpiecznego zdejmowania i transportowania skrzyni biegów.
  • Sprzęt diagnostyczny – każdy, współczesny samochód, wyposażony jest w dziesiątki, a niektóre w setki czujników. Do tego dochodzą jeszcze komputery – w prostszych samochodach jest jeden (przede wszystkim sterujący pracą jednostki napędowej), w lepiej wyposażonych, nawet kilkanaście (o wyspecjalizowanych funkcjach). W jaki sposób można wykryć, że któryś czujnik uległ awarii? Tylko i wyłącznie, za pomocą komputera diagnostycznego (czasami także jego prostszych wersji, np. prostego urządzenia podłączanego do OBD2 i odpowiedniego oprogramowania na smartfonie).
  • Dostęp do informacji technicznej producenta pojazdu – zdecydowanie ułatwia naprawy samochodów. Mechanicy mogą korzystać z instrukcji wymiany poszczególnych podzespołów, które krok po kroku opisują, w jakiej kolejności należy demontować poszczególne elementy, z jaką siłą dokręcać śruby i wiele innych. To zdecydowanie ułatwia i przyspiesza proces naprawy, a dodatkowo sprawia, że jest on wykonywany zgodnie z zaleceniami producenta auta.   
  • Doświadczenie zawodowe i fachowa wiedza - są pomocne przy wykonywaniu każdej czynności, związanej z naprawami i serwisowaniem samochodów.

Amator kontra samochód – kiedy naprawa może skończyć się tragedią?

Czy naprawa samochodu, wykonana przez amatora, może zakończyć się poważnymi obrażeniami? Niestety, tak.

  • Amatorzy z braku podnośnika (a często i zwykłych kobyłek) stosują różne, przedziwne rozwiązania, mające na celu ułatwienie dostępu do podwozia auta. Czasami są one skrajnie niebezpieczne i grożą upadkiem samochodu na człowieka.
  • Brak ręcznych podnośników powoduje, że można poważnie uszkodzić kręgosłup (i nie tylko) podczas dźwigania bardzo ciężkich podzespołów. Przykładem może być demontaż skrzyni biegów, niezbędny podczas wymiany sprzęgła, dwumasowego koła zamachowego albo uszkodzonych uszczelnień pomiędzy skrzynią biegów a silnikiem. Jeszcze większe niebezpieczeństwo ma miejsce wtedy, gdy amator ma zamiar wymontować silnik i nie dysponuje odpowiednim osprzętem, który pozwoli go wyciągnąć bez konieczności dźwigania.
  • Samodzielnie naprawy samochodu mogą skończyć się poważnym porażeniem prądem – i wcale nie mamy na myśli samochodów elektrycznych. Ryzyko poważnego porażenia prądem istnieje w przypadku nieostrożnej wymiany cewek zapłonowych, podczas montażu/demontażu reflektorów ksenonowych albo ich tanich odpowiedników, znanych jako HID.
  • Tłoczki hamulcowe mogą, niestety, zmiażdżyć palce nieostrożnemu amatorowi – np. w przypadku naprawy samochodu, w którym można je cofnąć jedynie elektronicznie.
  • W samochodzie znajduje się całe mnóstwo łatwopalnych substancji – paliwo, olej, gaz LPG... Nieostrożność może skończyć się pożarem i poparzeniami.
  • Poparzyć można się również przy nieostrożnym obchodzeniu się z gorącymi częściami, rozgrzanym płynem chłodniczym, rozgrzanym olejem silnikowym...

Przy wszystkich, wyżej wymienionych sytuacjach, zwyczajne skaleczenia, jakich można się nabawić podczas naprawy, wyglądają naprawę niewinnie.

Amator kontra samochód – samodzielna naprawa może jeszcze bardziej zepsuć auto

Samodzielna naprawa, przeprowadzona przez amatora, może wiązać się z pojawieniem się szeregu nowych uszkodzeń. Przez to koszty naprawy mogą wielokrotnie wzrosnąć.

  • Amator, na skutek braku wiedzy, popełnia szereg błędów, które powodują, że naprawa niepotrzebnie komplikuje się i trwa wielokrotnie dłużej, niż wtedy, gdy zrobiłby to specjalista. Przykładem może być wymiana simmeringów (uszczelniaczy) wału korbowego i wałka rozrządu. To częsta awaria w starszych samochodach. Bardzo często można spotkać się z sytuacjami, w których amator, chcący wymienić simmeringi, demontuje cały silnik i skrzynię biegów, aby uzyskać dostęp do uszczelnień. Tymczasem mechanik w zdecydowanej większości przypadków dostaje się do uszkodzonych podzespołów od spodu auta, uniesionego na podnośniku. Bez demontażu silnika i skrzyni.
  • Amator, na skutek braku odpowiednich narzędzi (np. klucza dynamometrycznego) i odpowiednich informacji (momentu dokręcenia) używa zbyt dużej siły przy demontażu i montażu delikatnych podzespołów. Nie korzysta też z odpowiednich środków chemicznych, które ułatwiają demontaż części (np. preparatów do luzowania wtryskiwaczy albo smarów miedziowych/ceramicznych, które zapobiegają zapieczeniu części). Efekt? Ukręcenie świecy zapłonowej, świecy żarowej albo zapieczonego wtryskiwacza – to jeden z dość często spotykanych „skutków ubocznych” samodzielnie prowadzonych napraw i czynności serwisowych. Miało być taniej, ale w takim przypadku koszty dramatycznie rosną. Czasami specjalistom udaje się wyciągnąć bez większych problemów zerwaną świecę zapłonową. Czasami głowica wymaga gwintowania, a bardzo drogi, zerwany wtryskiwacz, albo bardzo droga, cieniutka, żarowa świeca piezoelektryczna, nadają się do wyrzucenia.
  • Amator, na skutek zbytniej pewności siebie, podejmuje się napraw oraz czynności serwisowych, które zdecydowanie przekraczają jego możliwości. Przykładem może być wymiana napędu rozrządu. To w wielu przypadkach przepis na katastrofę, która może zakończyć się wymianą silnika. Amatorzy nie stosują blokad rozrządu, mają problemy z demontażem poszczególnych kół pasowych i zębatych, nie wspominając o odpowiednim ustawieniu całości po montażu paska albo łańcucha. Przez to może dojść do przeskoku łańcucha albo paska rozrządu, problemów z pracą silnika i układu zmiennych faz rozrządu, a nawet całkowitego zniszczenia jednostki napędowej na skutek utraty synchronizacji i zderzenia tłoków z zaworami.
  • Naprawy współczesnych samochodów w większości przypadków muszą być wspierane przez narzędzia diagnostyczne z odpowiednim oprogramowaniem. Amator często naprawia samochód na bazie swoich doświadczeń z przeszłości i na podstawie objawów awarii. Dlatego też, często zdarza się, że wymienia po kolei cały szereg drogich podzespołów, podczas, gdy powodem awarii jest jeden, mały czujnik.
    Ale... Nawet proste urządzenie do diagnostyki samochodowej nie zawsze jest pomocne dla amatora. Przykładowo, odczytanie błędu, wskazującego na problemy z sondą lambda wcale nie oznacza, że doszło do jej awarii. Powodem może być zapchany katalizator. Wypadanie zapłonów na jednym z cylindrów, odczytane przez interfejs diagnostyczny, może oznaczać uszkodzenie przewodu zapłonowego, ale też palca rozdzielacza, kopułki, świecy zapłonowej albo cewki. Amator może niepotrzebnie wymieniać sprawne podzespoły.
  • W przypadku wielu amatorskich napraw, bardzo cierpi estetyka. Samodzielne prace blacharsko-lakiernicze wiążą się bardzo często z zaciekami, nierówną warstwą lakieru, nieodpowiednim dobraniem koloru malowanej części do reszty nadwozia. Samodzielny montaż i demontaż tapicerki, boczków drzwi albo części deski rozdzielczej bardzo często kończy się szeregiem bardzo widocznych uszkodzeń, które rzucają się w oczy po wejściu do samochodu.

Amator kontra specjalista: czy możesz sobie pozwolić na eksperymenty?

Współczesne samochody są coraz bardziej skomplikowane. Ich naprawy, a także prowadzone czynności serwisowe, wymagają posiadania odpowiedniego sprzętu i doświadczenia. To oczywiste, że sprawny amator, przy użyciu typowych narzędzi w końcu dopnie swego – ściągnie przegub kulowy (uszkadzając go bezpowrotnie), odniesie sukces przy montażu paska wieloklinowego (naciągając go na siłę i uszkadzając jego kord), wymieni uszczelkę pod głowicą (bez plantowania głowicy, ewentualne nieszczelności i nierówności „łatając” wysokotemperaturowym silikonem), samodzielnie pomaluje samochód bez podkładu (a po trzech miesiącach farba się złuszczy)...

Takie eksperymenty można prowadzić przy ponad 20 letnich samochodach, wartych mniej niż 1000 złotych. Jednak w przypadku napraw mechanicznych, trudno będzie mówić o bezpieczeństwie jazdy. Trzeba również mieć na takie eksperymenty czas.

Każdy, komu zależy na wysokim poziomie sprawności auta, bezpieczeństwie jazdy oraz wysokiej wartości rezydualnej samochodu, powinien w przypadku poważniejszych awarii, szukać pomocy u specjalisty.

Mechanicy z Motointegrator.com to najwyższej klasy profesjonaliści, mogący pochwalić się wysokim poziomem wiedzy, świetnym wyposażeniem technicznym warsztatów, dostępem do informacji technicznej, a także dużym doświadczeniem.

Dla wygody klientów, terminy napraw można umawiać online, wybierając warsztat w swojej najbliższej okolicy. Mechanicy wykonują naprawy jak najszybciej. Klienci mogą dostarczać samodzielnie zakupione części i płyny eksploatacyjne, ale mogą to również zlecić warsztatom.

Amatorskie naprawy, w dużej części przypadków, kończą się niepowodzeniem. Wyłączają auto z eksploatacji, generują dodatkowe koszty. Nie ufaj pozornym oszczędnościom! W przypadku awarii samochodu umów wizytę w warsztacie na Motointegrator.com!

Artykuły powiązane