Eksploatacja

Nie wiesz, jak wymienić żarówkę w samochodzie? Podpowiadamy!

Motoryzacja mocno zmieniła się w ciągu ostatnich dwóch dekad. Samochody z prostych maszyn zmieniły się w komputery na kołach. Komputery, przy których dziś już bardzo niewiele da się zrobić samemu. Czasami bowiem nawet wymiana żarówki może być gehenną. Jak oszczędzić sobie stresu? Oczywiście wystarczy wybrać się do mechanika. Ten ma wiedzę i właściwe narzędzia, a w efekcie zamontuje nową żarówkę w kilka minut i za niewielkie pieniądze.

shutterstock_635848394-2.jpg

Nad problemem wymiany żarówek w aucie już jakiś czas temu pochylili się europejscy ustawodawcy. Niestety zajęli się tematem nie do końca w taki sposób, w jaki oczekiwaliby tego kierowcy. Co mamy na myśli? Określili, że samodzielna wymiana żarówek w aucie ma być możliwa. A to pojęcie dość szerokie. W końcu konieczność montażu nowego źródła światła mijania przez specjalną klapkę w nadkolu nadal sprawia, że w czystej teorii wykonanie procedury jest możliwe na własną rękę. Ilu jednak kierowców się na to zdecyduje? To ustawodawcy już raczej nie interesowało.

Absolutnie pierwszym krokiem koniecznym do wymiany żarówki w samochodzie jest posiadanie zapasowego źródła światła. Jakie żarówki są zastosowane w samochodzie? To zależy od rodzaju światła, modelu samochodu i roku jego produkcji. Użytkownik dłużej eksploatujący jeden pojazd z całą pewnością wie, czy w świetle mijania wykorzystana jest żarówka H7 czy H4. Jeżeli nie wie, bardzo pomocy okaże się internet. Oznaczenia żarówek zastosowanych w poszczególnych światłach można najczęściej znaleźć na forach internetowych dotyczących konkretnych modeli aut. Użytkownicy wymieniają się tego typu informacjami, ewentualnie zamieszczają zdjęcia pełnych schematów reflektorów.

Oczywiście kierowca może też skorzystać z pomocy pracownika sklepu motoryzacyjnego. Ten nie będzie znał wszystkich typów żarówek przypisanych do wszystkich typów reflektorów. Otrzyma jednak możliwość skorzystania z katalogu dostarczonego przez producenta elementów oświetlenia. Ten dość precyzuje wszystkie typy żarówek stosowanych w poszczególnych modelach samochodów. Ile żarówek kupić? Warto nabyć więcej niż jedną sztukę. Nadprogramowe zawsze mogą bowiem zostać w schowku i pełnić rolę zapasowych.

Wymiana żarówki w samochodzie krok po kroku

Jak wymienić żarówkę w samochodzie? Kierowca musi się dostać do tylnej części reflektora. Najczęściej w tym celu wystarczy podnieść maskę - jeżeli mowa o świetle przednim, ewentualnie klapę bagażnika i materiał obijający bagażnik - gdy zawiodła jedna z żarówek z tyłu. W przypadku reflektorów przednich konieczne jest zdjęcie plastikowej osłony przeciwpyłowej i namierzenie żarówki, która powinna zostać zmieniona. Aby dalsza część procedury mogła przebiegać bezpiecznie, trzeba zdjąć złącze elektryczne z konkretnego źródła światła. To odpina się delikatnym, ale stanowczym ruchem wspomaganym bujaniem na boki. Kolejne kroki zależą od tego z którą lampą i żarówką ma do czynienia kierowca.

W sytuacji, w której przepaliło się światło mijania, konieczne jest odbezpieczenie metalowej zawleczki (przyciśnięcie jej górnej części i przekręcenie w lewo lub prawo) lub wyjęcie żarówki ze specjalnego zatrzasku. W miejsce zużytego źródła światła należy włożyć nowe i wykonać wszystkie procedury w kolejności odwrotnej. Światła pozycyjne i kierunkowskazów mają na ogół wtyczki obrotowe - te należy wykręcić. Żarówki tylne z kolei są w większości przypadków zamocowane w obudowie zaślepiającej, którą trzeba zdjąć, aby zajrzeć do wnętrza lampy.

O czym jeszcze pamiętać podczas wymiany? Niezwykle kluczowy jest sposób trzymania nowej żarówki. Pod żadnym pozorem nie można dotykać gołymi palcami jej szklanego klosza. W szczególności jeżeli nie mamy do czynienia z żarówką halogenową czy ksenonową lampą wyładowczą. Powód ku temu jest prosty. Dotyk palca zostawi niewielkie zanieczyszczenia. Te pod wpływem temperatury najpierw zmatowią szkło, a później skrócą żywotność samej żarówki.

Poza tym bezwzględnie należy pamiętać o tym, aby nie używać zbyt dużej siły i nie odkształcić metalowej zawleczki przytrzymującej żarówkę światła mijania na miejscu. To byłoby bowiem brzemienne w skutkach. Kierowca prawdopodobnie podczas wymiany nie byłby w stanie ponownie nadać jej pożądanego kształtu. A bez jej założenia żarówka nie utrzyma się w prawidłowej płaszczyźnie - pod wpływem wibracji podczas pracy silnika i uderzeń powodowanych przez pokonywane autem nierówności, może się przemieszczać. Wtedy nie będzie mowy o prawidłowej pracy reflektora.

Halo, mechanik? Chcę wymienić żarówkę!” 

Procedura może się skomplikować w kilku przypadkach. Chociażby wtedy, gdy w samochodzie przepali się żarówka kierunkowskazu zamontowanego na błotniku czy światła przeciwmgłowego umieszczonego w dolnej części zderzaka. W takim przypadku do montażu nowego źródła światła konieczne jest zdjęcie plastikowej lub szklanej obudowy. Coraz bardziej popularnym scenariuszem na rynku motoryzacyjnym jest jednak również mocno kłopotliwy dostęp do reflektora.

Sztampowy przykład dotyczy m.in. Renault Megane drugiej generacji czy Rovera 75. W przypadku francuskiego hatchbacka i brytyjskiego sedana wymiana żarówki w świetle mija jest możliwa tylko i wyłącznie poprzez wymontowanie reflektora, ewentualnie za pośrednictwem klapki ukrytej w nadkolu. Niemcy myślą lepiej? Też błąd. Komora silnika w Volkswagenie Golfie czwartej generacji jest tak szczelnie wypełniona osprzętem, że aby dostać się do żarówki światła mijania, drogowego czy postojowego trzeba mieć niezwykle chude ręce zakończone długimi palcami. Alternatywą jest tylko i wyłącznie wymontowanie akumulatora lub rury doprowadzającej powietrze do silnika - zależy od strony.

Jednym z coraz częściej spotykanych przypadków komplikujących jest też zastosowanie w aucie reflektorów ksenonowych. Lampy wyładowcze starczają nawet na 3 tysiące godzin świecenia. To nawet sześciokrotnie dłużej niż w przypadku standardowych żarówek halogenowych. Rzadsza konieczność wymiany sprawia, że producenci często ukrywają je nieco głębiej i utrudniają do nich dostęp. Zdarza się, że do wymiany źródła światła w ksenonie konieczne jest np. zdemontowanie zderzaka, ewentualnie elementów układu dolotowego.

Poza tym ksenony wymagają od kierowcy wymieniającego lampę wyładowczą ekstremalnej uwagi i wiedzy na temat mechaniki! Pod żadnym pozorem nie można zostawić kluczyka przekręconego w stacyjce. To po pierwsze groziłoby porażeniem prądem o bardzo wysokim napięciu. Po drugie wyjęcie lampy wyładowczej w sytuacji, w której kluczyk były przekręcony, grozi zapisaniem błędu w komputerze sterującym. Później auto może sygnalizować awarię. Dodatkowo montaż nowego palnika wymaga wielkiej uwagi. Nie wolno dotknąć palcem szklanej części obudowy czy należy prawidłowo podpiąć wiązkę zasilającą. Uszkodzenie palnika będzie brzemienne w skutkach. Kierowca będzie musiał bowiem ponownie kupić lampę wartą od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Wszystkie komplikacje występujące podczas wymiany żarówki w samochodzie sprawiają, że coraz większa liczba kierowców kapituluje już na początku. Nie chcą zastanawiać się, czy kupili dobrą żarówkę, a później walczyć z pułapkami zastawionymi przez producentów. A wtedy pozostaje im tylko i wyłącznie jedna opcja - wizyta u mechanika. Specjalista z doborem nowego źródła światła i późniejszą jego wymianą poradzi sobie w zaledwie kilka minut. Co z ceną usługi? Ta jest raczej symboliczna i w większości przypadków nie powinna przekroczyć kilkudziesięciu złotych.

Czy jest jakiś sposób na uniknięcie wymiany żarówek? Oczywiście, a sposób ten nazywa się LED. Nowoczesne diody dają niezwykle jasny i wyrazisty snop światła, przez co oferują kierowcy lepszą widoczność i lepszą widzialność chociażby sygnału stop. Do tego zazwyczaj są przeliczone na całe życie samochodu, co oznacza że z powodzeniem bez wymiany powinny pozwolić na 12-15 lat eksploatacji. Oczywiście czasami trwałość LED-owych świateł bywa krótsza. Tak dzieje się np. w przypadku Audi A6 C6 i lamp tylnych.

Światła LED w samochodzie - rozwiązanie prawie idealne, prawie… 

Dziś zakup reflektorów LED-owych nie jest większym problemem. Te są oferowane przez producentów już w samochodach segmentu B. Co jednak mają zrobić właściciele samochodów używanych? Całych świateł z całą pewnością nie opłaca im się wymieniać. Koszty mogłyby pójść w tysiące złotych! Na rynku są jeszcze oferowane tzw. retrofity. Są to żarówki, które można zamontować w standardowych reflektorach, a które swoją zasadę działania opierają na technologii LED. Z retrofitami na razie są jednak dwa problemy.

Pierwszym jest cena. Koszt zakupu kompletu LED-owych "żarówek" sięga 600 złotych. Poza tym rozwiązanie na rynku europejskim jest całkowicie nielegalne! Normy ECE nie dopuszczają możliwości zastosowania w miejscu żarówki halogenowej źródła światła LED. Nie dopuszczają takiej możliwości i nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek dopuszczą. Impas trwa już bowiem od kilku lat i jak na razie włodarze europejscy nie ustalili wspólnego stanowiska z producentami żarówek.

Motoryzacja od lat już podąża w stronę technologicznej komplikacji. Ta jest mniej dokuczliwa, pod warunkiem że dotyczy silnika, zawieszenia czy funkcji komfortowych. Tych elementów kierowcy raczej nie będą bowiem chcieli naprawiać na własną rękę. Sytuacja robi się przykra dopiero w sytuacji, w której zaawansowanie odbija się nawet na najprostszych procedurach serwisowych. A coraz bardziej konsternujące pytanie “jak wymienić żarówkę w samochodzie“ bez wątpienia stanowi dobry tego przykład.

Czy to jednak może stanowić wytłumaczenie dla kierowcy jeżdżącego z przepaloną żarówką? Nie do końca. Po pierwsze dlatego, że jest to wykroczenie, które grozi mandatem. Ten będzie opiewał na kwotę 400 złotych. Poza tym grzywna zostanie uzupełniona 4 punktami karnymi, a nawet możliwością odebrania dowodu rejestracyjnego samochodu. Po drugie przepalona żarówka tworzy sytuacje niebezpieczne. W nocy poza miastem samochodowy „cyklop” wygląda jak jednoślad, a nie dwuślad. A to może doprowadzić nawet do wypadku. Czy zatem masz w aucie jakąś przepaloną żarówkę? Bądź odpowiedzialny i umów wizytę u mechanika już teraz.

Artykuły powiązane