Zastanawiasz się nad zakupem używanego auta? Koniecznie sprawdź, jak możesz rozpoznać samochód, który jest po powodzi.
auto po powodzi

Przyzwyczailiśmy się do podejrzliwego traktowania okazji. I słusznie, bo kupienie używanego samochodu tanio i dobrze to niemal cud. Wśród wielu pułapek czyhających na kupującego auto z drugiej ręki jest i pułapka powodziowa.

Czym charakteryzuje się samochód po powodzi?

Samochód po powodzi często jest bezwypadkowy, stosunkowo nowy i z atrakcyjnie niskim przebiegiem. Wcale nie musi być korzystnie wyceniony przez sprzedawcę. Wielu handlarzy doskonale orientuje się, że niska cena będzie wzbudzać podejrzenia co do przeszłości auta, więc wystawia swoich „topielców” w cenach rynkowych. Dopiero podczas oględzin okazuje się, że sprzedawca jest skłonny do daleko idących negocjacji. Jak nie dać się złapać na taką okazję i nie utopić pieniędzy w popowodziowym aucie?

Zacznijmy od sprawdzenia pochodzenia

Samochody popowodziowe trafiają do Polski z różnych kierunków, zarówno z Europy, jak i z USA. Przeważająca większość samochodów z Ameryki ma za sobą różne przygody; zalanie

  • czy to z przyczyn naturalnych, czy z powodu niefrasobliwości użytkownika –jest stosunkowo częste. Samochody europejskie powinny wzbudzać niepokój, jeśli widać po dokumentacji, że w ostatnim czasie często zmieniały lokalizację, przynajmniej w papierach. Auto „z Niemiec”, ale zarejestrowane niedawno na Włocha w Austrii? To powinno zapalić ostrzegawczą lampkę. Zwróćmy uwagę na wyróżniki miejscowości na tablicach rejestracyjnych (czasem w dokumentach odnajdziemy poprzednie numery rejestracyjne auta)
  • czy przypadkiem właśnie ta gmina nie odnotowała kilka miesięcy temu powodzi? Można to sprawdzić krótkim wyszukiwaniem wiadomości w Internecie.

Amerykańskie auto sprawdzimy (choć bez 100-procentowej pewności) za pomocą Carfaxu. Ta baza danych od dekad przechowuje informacje o samochodach zza wielkiej wody. Jeśli gdziekolwiek w raporcie widnieje słowo „flood” – darujmy sobie ten egzemplarz. Ale uwaga – Amerykanie też są sprytni i przerejestrowując samochód między stanami, potrafią ukryć status auta. Zwróćmy uwagę na częstość zmian miejsca rejestracji tuż przed eksportem.

Auto po powodzi

Nawet szybkie oględziny zdradzą niechlubną historię auta

Ewidentne ślady zalania trudno przeoczyć. Pod tapicerką drzwi widoczna będzie linia, do której doszła woda. W dolnych częściach drzwi czy pod wykładziną łatwo zauważyć osad (lub ślady po osadzie) mułu. Zalany samochód przeważnie bardzo źle pachnie i choć można próbować usuwać ten zapach, jeśli z dywaników dochodzi zapach zgnilizny lub grzyba, prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z samochodem po zalaniu, jest wysokie. To samo dotyczy intensywnych zapachów „ozdobnych” – naręcze choinek zapachowych w środku auta może służyć właśnie maskowaniu zapachu popowodziowego.

Sprawdźmy tapicerkę

Poza zapachem, zwróćmy uwagę na jej wygląd i zabrudzenia. Jeśli tapicerka wygląda nadspodziewanie dobrze. Warto zadać sobie pytanie – czy nie została wymieniona? To częsty zabieg handlarzy, którzy kupują używaną wykładzinę, a czasem też fotele z rozbitka, i przekładają do zalanego auta. Tutaj pomoże porównanie np. fotela z listą oryginalnego wyposażenia (sterowanie, rodzaj tapicerki, typ fotela). Oczywiście, jeśli nieuczciwy sprzedawca przełożył dokładnie taką samą tapicerkę i fotele jak były zainstalowane oryginalnie, możemy mieć niewielkie szanse na odkrycie oszustwa, chyba że metki przy fotelu wskazują na datę produkcji późniejszą niż data produkcji auta. Warto też obejrzeć mocowania foteli – w zalanych autach śruby mocujące błyskawicznie ulegają korozji. Jednak, trzeba pamiętać o tym, że w niektórych samochodach, rdzewieją one z powodu starości lub słabej jakości materiałów.

Starannie sprawdźmy auto pod maską

Szukajmy śladów zalania, błota, mułu na podłużnicach i między termiczną folią aluminiową a ścianą grodziową. Warto zajrzeć do filtra powietrza, często jego wymiana na nowy wynika z faktu, że stary był kompletnie zamoknięty po przebywaniu pod powierzchnią wody.


Filtr powietrza

Włączmy światła

Sprawdźmy starannie działanie wszystkich lamp w samochodzie i ich wygląd. Ślady po osadzie wody wewnątrz klosza trudno jest usunąć, lampy często są zaparowane. Samochód popowodziowy może mieć problem z uruchomieniem wszystkich odbiorników prądu. Sprawdźmy więc każdy po kolei – każdą szybę, każdy bieg nawiewu, elektryczny hamulec postojowy, tempomat, elektryczną klapę bagażnika, wskazanie każdego wyświetlacza.

Posłuchajmy silnika

Woda wywołuje spustoszenie nie tylko w układzie elektrycznym, ale zniszczy silnik, jeśli dostanie się do cylindrów. Szybki zapłon i równomierna praca na biegu jałowym oraz prawidłowa reakcja na gaz to prawidłowe zachowanie silnika. Odstępstwa od normy mogą świadczyć, że samochód ,,pływał’’ pod wodą.

Zabierzmy auto na podnośnik

Tutaj będzie można stwierdzić więcej – doświadczony mechanik, z którym będziemy oglądać auto, bez trudu rozpozna ślady zalania. Zardzewiałe łby śrub i nakrętki w 2- czy 3-letnimaucie są nie na miejscu. Muł w błotnikach czy podłużnicach będzie niechybnym znakiem „podwodnej” przeszłości auta.

Kupując samochód, zawsze powinniśmy skorzystać z pomocy fachowca. Praktycznie każdy warsztat na Motointegrator.com świadczy usługę sprawdzenia samochodu przed zakupem. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj.


Czytaj także:

Jakie są przyczyny twardego pedału hamulca?

Odma olejowa – do czego służy i jakie są objawy jej zapchania?

Czujniki ciśnienia w oponach TPMS – jak to działa

Nowe wahacze MEYLE z linii HD dla Mercedesa W205

Rotacja opon - dlaczego warto zamieniać opony miejscami?

Artykuły powiązane