Eksploatacja

Wymiana napędu rozrządu - niezbędne informacje dla każdego kierowcy!

Mechanicy od lat straszą kierowców rozrządem. Mówią, że jego zerwanie grozi zniszczeniem silnika i unieruchomieniem auta. Opowiadają też historie o astronomicznych kosztach naprawy i długich dniach, w których właściciel zostanie bez środka transportu. Czym jednak tak właściwie jest układ rozrządu? Jeżeli można porównać go do jakiegoś elementu anatomii człowieka, bez wątpienia byłoby to serce. Takie serce, jednak przyjmujące formę paska lub łańcucha oraz kilku rolek.

Być może zestaw części jest dość niepozorny, jednak to dzięki niemu silnik może żyć. To on napędza wał korbowy i rozrządu, to on koordynuje naprzemienny ruch tłoków i zaworów, to także on sprawia, że mieszanka paliwowa we właściwym momencie trafia do cylindra, a spaliny się z niego wydobywają. Zerwanie napędu rozrządu rzeczywiście jest zatem śmiertelnie groźne - jednak przede wszystkim dla samego silnika. Gdyby konstruktorzy nie przewidzieli stosownego zabezpieczenia, zawory spotkałyby się z tłokami. Jedne pokrzywią drugie, przez co motor będzie wymagał serwisu - jednak takiego wielodniowego, mocno skomplikowanego i drogiego.

Pierwsze pytanie - co ile wymiana rozrządu? 

Pierwsze pytanie jest dość proste i brzmi: co ile właściwie należy wymienić pasek rozrządu? Niestety ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od zastosowanego w aucie silnika i warunków technicznych, które określił producent. Czasami firma motoryzacyjna zaleca wymianę napędu już po pokonaniu 40, a czasami dopiero 210 tysięcy kilometrów. Ostatecznej odpowiedzi udzieli zatem wyłącznie książka serwisowa dołączona do pojazdu w salonie, ewentualnie pracownik jednej z autoryzowanych stacji z dostępem do bazy danych poszczególnych procedur serwisowych.

Producenci motoryzacyjni najczęściej określają interwał wymiany paska w sposób dwojaki. Mówią o zakresie kilometrów i czasie (np. 60 tysięcy kilometrów lub 5 lat). Do której wartości zatem stosować się? Tak naprawdę należy mieć na uwadze obydwie. A wyznacznikiem wymiany rozrządu powinien stać się dokładnie ten interwał, który został wypełniony jako pierwszy. Bo nawet jeżeli pasek nie zostanie uszkodzony mechanicznie pod wpływem pracy po określonym przebiegu, guma poddawana działaniu siły tarcia w zmiennej temperaturze starzeje się i osłabia się jej konstrukcja.

Wskazówki firmy motoryzacyjnej generalnie należy traktować jako dogmat. W końcu to producenci powinni najlepiej znać swoje produkty. W przypadku podejmowania decyzji o wymianie paska rozrządu, należy sugerować się jednak nie tylko zaleceniami marki, ale też poradami mechaników. Czasami bowiem przewidywania firm motoryzacyjnych są zbyt optymistyczne. Tak stało się chociażby w przypadku silników Opla - 1,6-litrowego X16XE i 1,8-litrowego X18XE - montowanych m.in. w Astrze II i Vectrze B. O ile Niemcy zalecali wymianę napędu co 60 tysięcy kilometrów, o tyle nierzadko zdarzało się, że pasek nie wytrzymywał aż tyle. Właśnie dlatego mechanicy zalecają ostrożność i skrócenie interwału nawet o 10 tysięcy kilometrów.

Wymiana rozrządu - czasami skróć interwał

O potrzebie skrócenia przerwy między wymianami rozrządu zadecydować może jednak nie tylko przesadny optymizm producenta. Wpływ na podjęcie decyzji o szybszej wymianie paska mogą mieć również warunki eksploatacji samochodu. Mowa w tym przypadku o jeździe na krótkich dystansach oraz częstym gaszeniu i odpalaniu motoru. Czemu ma to znaczenie? Rozruch jest tym momentem, w którym w układzie rozrządu pojawiają się szczególnie duże przeciążenia. Ciągłe powtarzanie procedury może zatem w dłuższej perspektywie czasowej mocno osłabić konstrukcję paska i zadecydować o jego przedwczesnej awarii.

Jest jeden w przypadek, w którym zalecany interwał nie ma żadnego znaczenia dla decyzji o wymianie paska rozrządu. Bezwzględnie należy zdecydować się na wizytę w serwisie w przypadku, w którym kierowca kupił samochód używany. Oczywiście może on posiadać dokumentację serwisową, oczywiście poprzedni właściciel mógł was zapewniać o tym, że pasek był niedawno wymieniany. Znaczenie rozrządu jest jednak potężne. Stosując zatem zasadę ograniczonego zaufania, powinniście dmuchać na zimne i mimo wszystko udać się do mechanika. Tylko wtedy będziecie mieli pewność, że silnik was nie zawiedzie.

Wymianę rozrządu potocznie nazywa się wymianą paska. Podczas wykonywania procedury montuje się jednak nie tylko pasek. Kierowca w trakcie kupowania części nie może zapomnieć też o rolkach prowadzących, pompie wody, a czasami nawet śrubach montażowych. Dla przykładu w silniku 1,6 Zetec-SE montowanym w Fordzie Focusie pierwszej generacji śruby montażowe służące do wkręcenia rolek są jednorazowe! Ponowny ich montaż nie jest najlepszym pomysłem, bowiem skończy się rozpadnięciem rozrządu już podczas pierwszego rozruchu jednostki.

Czemu w skład zestawu wliczana jest pompa wody? Oczywiście mechanik podczas wymiany może ocenić stan mechanizmu zamontowanego w silniku. Organoleptyczne badanie nie wykluczy jednak scenariusza, według którego pompa zacznie przepuszczać płyn chłodzący na długo przed kolejną wymianą paska. A to scenariusz raczej mało optymistyczny. Mechanik, aby się dostać do urządzenia, będzie musiał rozebrać rozrząd. Elementów raz zdjętych absolutnie nie można montować ponownie. W ten sposób kierowca będzie musiał ponieść koszt wymiany paska i jego osprzętu jeszcze raz. Zdublowaną sumę ciężko będzie nazwać oszczędnością.

Wymiana rozrządu: cena zaczyna się już od nieco ponad 200 złotych

Wymiana paska rozrządu jest jedną z ostatnich czynności obsługowych w samochodzie, na których warto oszczędzać. Niestety jej koszt może być całkiem spory. Oczywiście wszystko zależy od tego jak zaawansowany jest silnik i jak zaawansowany ma napęd rozrządu. Ceny samych pasków zaczyna się już od nieco ponad 20 złotych. Za zestaw składający się z jednego paska i jednej rolki trzeba zapłacić minimum 70 złotych. Taki komplet jest jednak aktualny w naprawdę prostych jednostkach, których niestety jest coraz mniej. W przypadku dużo bardziej złożonych i nowoczesnych napędów wartość samych części może sięgnąć kwoty niespełna 1750 złotych.

A do sumy tej oczywiście trzeba doliczyć jeszcze pracę mechanika. Wyliczenie kosztu robocizny, identycznie jak w przypadku ceny samego zestawu, zależy od stopnia skomplikowania rozrządu. W prostych układach i małych miastach wartość usługi może się utrzymać na poziomie już 150-200 złotych. W sytuacji, w której napęd składa się z długiego paska i dużej ilości rolek prowadzących, a silnik jest umieszczony wzdłużnie oraz konieczne będzie uchylenie pasa przedniego, mechanik może policzyć za swoją pracę nawet 1500 złotych. I oczywiście mówimy o sumach stanowiących standard poza ASO. W autoryzowanych stacjach kwoty mogą być co najmniej dwukrotnie wyższe.

Alternatywą dla paska może być rozrząd oparty o koła zębate. Rozwiązanie jest jednak archaiczne, a ostatnio było spotykane głównie w konstrukcji niemieckiego silnika 5,0 V10 TDI. I tam sprawdzało się akurat słabo. Zęby ścierały się szybko, a niefortunne ułożenie motoru sprawiało, że do wymiany konieczny był demontaż jednostki - co generowało koszt rzędu 5 tysięcy złotych. Dużo popularniejsza jest konstrukcja, w której do napędzania rozrządu służy łańcuch. Jeszcze w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych łańcuchy miały opinię pancernych. Starczały często na całe życie silnika! Dziś trwałość rozwiązania zdecydowanie obniżyła się.

Wymiana łańcucha rozrządu nieco komplikuje sprawę

Oczywiście nadal są łańcuchy rozrządu o wybitnej trwałości. Te stosuje chociażby Toyota w wolnossących silnikach benzynowych - np. 1,6 Valvematic 1ZR-FAE. Układy montowane w silnikach benzynowych TSI z rodziny EA111 Grupy Volkswagena, 1,0 EcoTec z serii Family 0 Opla czy dieslach o pojemności 2-litrów i oznaczeniu N47 stosowanych przez BMW z pewnością do tej kategorii nie należą. Napędy często nie są w stanie pokonać więcej niż 120 tysięcy kilometrów, czyli mają czas życia krótszy od niektórych pasków. Jak poznać awarię łańcucha rozrządu? Objawy usterki są dość charakterystyczne. Podczas rozruchu silnika pojawia się metaliczny dźwięk. Ten bierze się stąd, że rozciągnięty łańcuch zaczyna uderzać o obudowę. Po chwili hałas może ustać. W początkowej fazie awarii z napięciem rozciągniętych ogniw radzi sobie bowiem napinacz.

Wymiana łańcucha rozrządu zazwyczaj jest droższa od wymiany paska. A wynika to z działania kilku czynników. Po pierwsze kosztu zakupu części. O ile zestaw paska i rolki może kosztować 70 złotych, o tyle najtańszy łańcuch wraz z osprzętem zostanie wyceniony już na 300 złotych. A to jeszcze nie jest najbardziej drastyczny przypadek. W 3-litrowym dieslu montowanym przez Grupę Volkswagena w modelach Audi przed 2011 rokiem stosuje się nie jeden, a cztery łańcuchy. W ten sposób komplet części może kosztować nawet 3760 złotych!

Po drugie łańcuchowe napędy są lokowane w silniku w całkowicie inny sposób. Producenci zazwyczaj nie przewidują ich wymiany. Dlatego tak jak np. w BMW w silniku N47 ukrywają je po stronie skrzyni biegów. A wtedy do wymiany konieczne jest wyjęcie jednostki napędowej! Ile to kosztuje? Zazwyczaj mechanik wyceni swoją pracę na jakieś 1500-2500 złotych. Ostateczna kwota zależy w dużej mierze od stopnia skomplikowania operacji. Tak ukształtowana cena robocizny to jednak i tak prawdziwa promocja. W ASO faktura za demontaż silnika i wymianę rozrządu potrafi opiewać na kilkanaście tysięcy!

Zatem ile trwa wymiana rozrządu?

W przypadku wymiany paska rozrządu, w której mechanizm jest prosty, a dostęp do niego stosunkowo łatwy, warsztat powinien uporać się z wykonaniem procedury w jakieś 2 godziny. Konieczność rozbierania dodatkowych elementów, stosowania specjalistycznych blokad czy większej ilości rolek, wydłuża ten czas o kolejne 2, a nawet 3 godziny. Procedura zaczyna się komplikować w sytuacji, w której silnik trzeba wyjąć z auta. W takim przypadku mechanik dobrze znający konstrukcję danego modelu i mający doświadczenie w podobnych naprawach, powinien uporać się z montażem nowego napędu w ciągu dwóch dni roboczych.

Każdy kierowca powinien zdać sobie sprawę z tego, że wymiana napędu rozrządu jest absolutnie podstawową procedurą serwisową. Przeoczenie terminu oznacza, że samochód staje się bombą z opóźnionym zapłonem. Zużyty pasek w każdej chwili może pęknąć, co unieruchomi silnik. Unieruchomienie w większości przypadków będzie jednak dopiero pierwszym z problemów. Drugim i gorszym stanie się kolizja tłoków z zaworami, która zakwalifikuje jednostkę wyłącznie do remontu. Gdzie wymienić rozrząd? Znajdźcie fachowy warsztat w swojej okolicy tutaj.

Artykuły powiązane