Technika

Nowe przeglądy od 13 listopada. Teraz zapłacisz przed badaniem, a nie po!

Centralna Ewidencja Pojazdów przeszła 13 listopada 2017 roku kolejną metamorfozę. Tym razem zmiana była jednak wielowymiarowa. Dotyczyła nie tylko modernizacji działania samego systemu, ale także otarła się o przeglądy techniczne, kontrole drogowe oraz po części działanie rynku ubezpieczeniowego. To jedna z ważniejszych nowości w ostatnich latach i jeżeli wszystko pójdzie w zgodzie z planem, jedna z tych reform, które mogą starać się poprawić stan polskiej floty pojazdów.


Plan budowy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wcale nie jest planem nowym. Jego podwaliny powstały już w połowie roku 1997, a wszystko za sprawą nowelizacji zaledwie dwóch artykułów ustawy „Prawo o ruchu drogowym”. O ile pod koniec lat dziewięćdziesiątych, polskie organy nie miały elektronicznych narzędzi do budowy bazy ogólnodostępnej, o tyle teraz zaczyna się to zmieniać. A jednym z ważniejszych kroków naprzód jest m.in. aktualizacja Centralnej Ewidencji Kierowców do wersji 2.0. Wprowadzenie nowego systemu wymagało serii zmian. Te weszły w życie dokładnie 13 listopada 2017 roku.


Od teraz zapłacisz przed, a nie po badaniu technicznym!


Nowość, na którą kierowcy z pewnością zwrócą uwagę w pierwszej kolejności, dotyczy płatności za okresowy przegląd techniczny. Niegdyś za obowiązkowe badanie płaciło się po uzyskaniu pozytywnego wyniku. W razie wykrycia usterki przez diagnostę, przegląd można było przerwać bez żadnych konsekwencji. Dziś opłatę należy wnieść przed wjechaniem pojazdem na warsztat. A to oznacza, że żadnego znaczenia dla faktu płatności nie ma wynik. Nawet jeżeli diagnosta nie dopuści samochodu do dalszego eksploatowania, kierowca nie będzie mógł starać się o zwrot wpłaconych pieniędzy.

Nowelizacja przepisów przewiduje tylko i wyłącznie jeden przypadek, w którym prowadzący może nie wnieść opłaty zaraz przed przeprowadzeniem badania technicznego. Ten dotyczy pojazdów znajdujących się w posiadaniu firm i to też pod warunkiem, że rozliczanie płatności za inspekcję techniczną będzie się odbywać na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności.

Na szczęście opłata przed przeglądem nie oznacza, że w razie uzyskania wyniku negatywnego, kierowca bezpowrotnie traci pieniądze. Jeżeli usunie usterkę wykrytą przez diagnostę i wróci do tej samej stacji kontroli pojazdów w terminie 14 dni od poprzedniego badania, zapłaci jedynie za kontrolę uzupełniającą. W zależności od wagi wykrytej przez mechanika awarii, cena dodatkowego badania będzie się wahać między 13 a 36 zł. Niestety takie samo prawo nie przysługuje właścicielowi auta w przypadku wizyty w innej stacji. Tam diagnosta zażąda ponownie opłaty w pełnej kwocie.


Wynik nie wystarczy. Konieczny jest też kod usterki


Nowelizacja zgrana z wprowadzeniem systemu CEP 2.0 dotyczy jednak nie tylko płatności za przegląd techniczny. Zakłada także że do ogólnodostępnego systemu trafi dużo większa ilość informacji dotyczących pojazdu. Dla przykładu diagnosta zostanie zobligowany do wpisania negatywnego wyniku badania technicznego, ale również wprowadzenia kodu usterki. Dane będą aktualizowane na bieżąco, przez co w kilka minut po przeprowadzeniu przeglądu zostaną opublikowane w bazie dostępnej chociażby w internecie. Co więcej, po rozpoczęciu procedury inspekcji w systemie, nie będzie możliwości jej wycofania czy przerwania!

Nowelizacja przepisów dotyczy jednak nie tylko samych przeglądów technicznych. Na jej mocy do Centralnej Ewidencji Pojazdów mają trafiać także informacje mówiące o istnieniu zastawu sądowego lub zajęciu przez organ egzekucyjny auta. W internetowej bazie pojawią się też dane dotyczące zatrzymania dowodu rejestracyjnego lub pozwolenia czasowego wprowadzone przez służby kontroli ruchu drogowego - a w tym policję, ITD oraz teraz też Straż Graniczną.

Do wprowadzania danych do CEP 2.0 zobligowani zostali jeszcze ubezpieczyciele oraz Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Instytucje muszą dodawać w systemie adnotacje za każdym razem, gdy w wyniku zdarzenia drogowego w pojeździe powstały istotne szkody. Istotne, czyli dotyczące układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego i mające wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Zapisu takiego w żaden sposób nie będzie można wymazać z elektronicznej kartoteki auta.


>> Zbliża się termin przeglądu? Szybko znajdź najbliższą Stację Kontroli Pojazdów na Motointegrator.com: Stacje Kontroli Pojazdów - lista


Ubezpieczyciele muszą, ale jeszcze nie teraz…


Dodatkowe obowiązki dotyczące ubezpieczycieli, dają kierowcom wielkie nadzieje. Emocje wszystkich kupujących pojazdy na rynku wtórnym na razie warto jednak nieco ostudzić. Uzupełnianie bazy o istotne informacje z pewnością trochę potrwa. Tym bardziej, że ubezpieczyciele i Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny mają aż 24 miesiące na wdrożenie rozwiązań pozwalających na sprawną współpracę z systemem CEP 2.0.

Zwiększenie ilości informacji pojawiających się w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów oraz zmiana sposobu płatności za przeglądy techniczne to z całą pewnością zmiana idąca w dobrym kierunku. Jednocześnie to też sposób na osiągnięcie dwóch celów. Po pierwsze chodzi o wyeliminowanie turystyki przeglądowej. Do tej pory kierowcy jeździli do kolejnych punktów kontroli pojazdów do momentu, w którym ich samochód wreszcie uzyskał wynik pozytywny. Trudniejsze zdobycie pieczątki i ściślejsza kontrola, w sposób bezpośredni powinny przełożyć się na stan floty pojazdów poruszających się po polskich drogach.

Po drugie większa ilość informacji ogólnodostępnych to szerszy zakres wiedzy na temat konkretnego auta podczas zakupów na rynku wtórnym. Kierowca już nie będzie musiał polegać na zapewnieniach sprzedającego, a otrzyma możliwość sprawdzenia nie tylko przebiegu czy ważności badania technicznego. Otrzyma też informację mówiącą o tym, dlaczego w poprzednich latach samochód nie uzyskał wyniku pozytywnego, czy ciąży na nim np. zastaw sądowy oraz czy miał historię powypadkową, która skutkowała istotnymi szkodami.

Artykuły powiązane