Życie kierowcy

Auto zimą, odpalanie auta zimą, jak jeździć w zimie – zimowy poradnik

Poranne przymrozki, zaśnieżone ulice i wczesna pora zmroku – to tylko kilka z wyzwań, które stawia przed kierowcami sezon zimowy. Trudne warunki wymagają specjalnej uwagi. Dotyczy to zarówno techniki jazdy, jak i pielęgnacji samochodu. O czym warto wiedzieć jeszcze przed nadejściem zimy? Wyjaśniamy, jak dbać o auto zimą i jak jeździć, aby czuć się na drodze bezpiecznie.
auto-zima-glowne

Spis treści

1. Jak przygotować auto do zimy?
2. Jak zabezpieczyć karoserię samochodu przed zimowymi warunkami?
2.1. Bezproblemowe odpalanie auta zimą
2.2. Awaryjne odpalanie silnika zimą
3. Jak jeździć w zimie? Bezpieczna jazda zimą
3.1. Jak odśnieżać auto zimą?
3.2. Mycie samochodu w zimę – dlaczego warto to robić?
4. Kiedy wymienić opony na zimowe?

Jak przygotować auto do zimy?

Zanim nadejdą pierwsze przymrozki, warto wykonać kilka czynności eksploatacyjnych. To pozwoli pojazdowi sprostać zimowym wyzwaniom. Jesień to idealny czas na wymianę zużytych części czy usunięcie usterek, które mogłyby jedynie nasilić się zimą. Wyeksploatowane świece zapłonowe w silniku benzynowym mogłyby doprowadzić do jego nierównej pracy na mrozie. Zużyte świece żarowe w silniku wysokoprężnym utrudnią natomiast odpalenie jednostki.

Aby zapobiec typowym zimowym usterkom, warto zadbać przede wszystkim o układ elektryczny. Podstawą jest oczywiście sprawny oraz naładowany akumulator, który zimą ma o wiele trudniejsze zadanie. Nie dość, że uruchomienie silnika staje się wówczas cięższe, to na dodatek obniża się sprawność samego akumulatora

auto-zima-1

Przy minusowych temperaturach jego wydajność może spaść nawet o połowę. Podładowanie akumulatora prostownikiem przed zimą to dobry pomysł, zwłaszcza w autach używanych głównie na krótkich dystansach.

To oczywiście nie wszystko, co warto zrobić jeszcze przed zimą. Skontroluj także płyny eksploatacyjne, tj. płyn hamulcowy i chłodniczy. Trzeba upewnić się, że mają one odpowiednią temperaturę krzepnięcia. Można to zrobić przy pomocy niedrogich mierników, które pozwolą uniknąć problemu. Pamiętaj też o dolaniu zimowego płynu do spryskiwaczy. Jeśli w zbiorniku znajduje się jeszcze sporo płynu letniego, skorzystaj z koncentratu. 

Przed sezonem zimowym sprawdź też ustawienie przednich lamp – źle wyregulowane reflektory będą oświetlać kierowców z naprzeciwka. Jeśli lampy są mocno zmatowiałe, warto je wypolerować. Pożółkła, utleniona powłoka mocno ogranicza ich jasność. Problemem jest też para wodna zbierająca się po wewnętrznej stronie reflektorów. Podczas jesiennego przeglądu wymień filtr kabinowy i usuń wodę z odstojnika filtra paliwa. Ten pierwszy odpowiada m.in. za osuszanie powietrza we wnętrzu, natomiast drugi mógłby doprowadzić do problemu z wtryskami.

Znajdź warsztaty wykonujące usługę wymiany filtra kabinowego w swojej okolicy:

Jak zabezpieczyć karoserię samochodu przed zimowymi warunkami?

Jak dbać o samochód zimą, by na wiosnę nie przejmować się ogniskami korozji? Klucz do sukcesu stanowi dobrej jakości zabezpieczenie antykorozyjne. Wbrew pozorom nie każdy producent dba o zadowalające seryjne zabezpieczenie. Właściciele aut niektórych marek, np. Mazdy, często decydują się na dodatkową ochronę tuż po wyjeździe auta z salonu. 

Podstawą jest oczywiście zabezpieczenie podwozia, czyli najbardziej narażonej na rdzę części samochodu. Nałożenie trwałej powłoki antykorozyjnej to żmudne zajęcie, ale pozwoli Ci zapomnieć o rdzewieniu nawet na kilka lat. Zadanie to najlepiej powierzyć specjalistycznym serwisom, które wykonają usługę z dużą dokładnością. Nowoczesne powłoki ochronne są schludne i nie przypominają nieestetycznego baranka, stosowanego przed laty.

Właściwej ochrony przed trudnymi warunkami atmosferycznymi wymaga również karoseria samochodu. Odpryski kamieni, wżery i pęknięcia lakieru to potencjalne miejsca, którymi może wedrzeć się rdza. Każdy odsłonięty fragment blachy należy więc uzupełnić zaprawką lakierniczą. Nie obędzie się bez dokładnego rozszlifowania miejsca i usunięcia ogniska korozji. Po zwykłym zamalowaniu rdza rozwinie się podpowierzchniowo.

auto-zima-2

Gdy jednak lakier jest w dobrej kondycji i nie wymaga interwencji blacharskich lub lakierniczych, można zabezpieczyć go powłoką ochronną. Największą trwałość zapewnia powłoka ceramiczna lub kwarcowa, która utrzymuje się na lakierze nawet przez 2-3 lata. Równie skuteczne (lecz mniej trwałe) zabezpieczenie zapewni wosk samochodowy. Woskowanie auta przed zimą zagwarantuje lakierowi ochronę przed wilgocią, promieniowaniem UV, wżerami oraz działaniem drogowej solanki. Dodatkowo powłoka ceramiczna lub woskowa ułatwi mycie samochodu, gdyż ma hydrofobowe właściwości. Śliska warstwa preparatu zapobiegnie też przywieraniu zabrudzeń, śniegu oraz lodu.

Bezproblemowe odpalanie auta zimą

Jednym z najczęstszych zimowych problemów, z którym muszą mierzyć się kierowcy, to utrudniony rozruch silnika na mrozie. Najczęściej dotyczy to aut z silnikiem wysokoprężnym. Jego uruchomienie jest trudniejsze niż w przypadku silnika benzynowego. Silnik o zapłonie samoczynnym zapala mieszankę paliwowo-powietrzną bez udziału iskry ze świec zapłonowych. 

W początkowym etapie wspomagają go świece żarowe. Wstępnie nagrzewają one komory spalania i ułatwiają zapalenie mieszanki. Z tego względu przed uruchomieniem rozrusznika warto poczekać, aż zniknie kontrolka informująca o nagrzewaniu się świec. Zazwyczaj trwa to zaledwie kilka sekund.

Jak powinno wyglądać odpalanie na mrozie? Popularnym mitem jest przekonanie, że silnik powinien się nagrzać przed wyruszeniem w trasę. Włączenie silnika przed odśnieżaniem samochodu nie tylko grozi mandatem, ale i może okazać się szkodliwe dla samego silnika. Nabiegu jałowym pracuje on niejako bez obciążenia, zatem rozgrzewa się wolniej, a dodatkowo tłok pracuje w ograniczonym zakresie ruchu. 

W dłuższej perspektywie może to prowadzić do nierównomiernego zużycia gładzi cylindrów i problemów z nadmiernym poborem oleju. Dodatkowo silnik generuje wówczas niepotrzebnie szkodliwe spaliny oraz hałas. Taki nawyk może być uciążliwy dla Twoich sąsiadów.

Zobacz również: Dlaczego akumulator pada zimą?

Znacznie lepszym pomysłem jest wyruszenie w trasę tuż po odpaleniu silnika. Nie powoduje to jego nadmiernego zużycia, a pozwoli szybciej uzyskać temperaturę roboczą. Pamiętaj jednak o tym, by na pierwszych kilometrach podróży nie wkręcać silnika na wysokie obroty i nie użytkować pedału gazu zbyt intensywnie. Zmarznięty olej silnikowy rozprowadza się po całej magistrali olejowej oraz ruchomych częściach znacznie wolniej niż latem.

Awaryjne odpalanie silnika zimą

Co zrobić, gdy nie uda Ci się odpalić auta zimą w standardowy sposób? Już kilka nieudanych prób może doprowadzić do rozładowania akumulatora, zwłaszcza jeśli był on już wcześniej niedoładowany. W takich przypadkach najskuteczniejszym ratunkiem jest odpalenie silnika za pomocą kabli rozruchowych. Potrzebujesz do tego nie tylko kabli, ale i drugiego samochodu, z którego akumulatora pozyskasz energię. Podłączenie kabli rozruchowych to bardzo łatwa sprawa.

  • W pierwszej kolejności podłącz czerwony przewód do plusa samochodu-dawcy.
  • Następnie podłącz ten sam przewód do plusa akumulatora w aucie-biorcy. Nie podłączaj obu kabli do akumulatora jednocześnie, po przy przypadkowym zetknięciu kamer dojdzie do zwarcia.
  • Drugi, czarny kabel, podłącz do minusa akumulatora auta użyczającego prądu.
  • Drugą końcówkę czarnego kabla podłącz nie do minusa samochodu-biorcy, a do niemalowanego elementu auta, np. wypustki na bloku silnika. To miejsce będzie odgrywało rolę masy.

Po podłączeniu kabli należy uruchomić silnik w aucie dostarczającym energię i pozostawić na kilka minut. Tuż przed próbą odpalania silnika warto podnieść obroty do ok. 2 tys. obr/min w sprawnym pojeździe. Jeśli próby odpalanie się nie powiodą, problem może leżeć gdzie indziej, np. w zamarzniętym paliwie lub usterce świec żarowych. Alternatywę dla kabli rozruchowych stanowi jump–starter, czyli urządzenie rozruchowe mające wbudowaną baterię. Nie należy natomiast próbować odpalać silnika na pych – grozi to uszkodzeniem rozrządu.

auto-zima-3

Jak jeździć w zimie? Bezpieczna jazda zimą

Technika jazdy zimą może różnić się od tej stosowanej latem. Oblodzona lub zaśnieżona jezdnia sprawia, że samochód zachowuje się zgoła inaczej, a przede wszystkim nieprzewidywalnie. Szczególnym zagrożeniem jest gołoledź (tzw. czarny lód), czyli niewidoczna warstwa śliskiego lodu na asfalcie. Do takiego zjawiska dochodzi tuż po opadach deszczu na mrozie lub wtedy, gdy temperatura oscyluje wokół 0 st. C. 

Jak używać auta zimą bezpiecznie? Warto pamiętać nie tylko o ograniczeniu prędkości, ale i zachowaniu płynności jazdy. Gwałtowne manewry hamowania lub dynamiczne skręty kierownicą mogą w łatwy sposób doprowadzić do utraty panowania nad kierownicą. Należy więc delikatnie operować samochodem. Dotyczy to również tak niepozornych rzeczy, jak np. hamowanie silnikiem. Wbrew pozorom nawet nieostrożna zmiana biegów może doprowadzić do poślizgu.

Jak odśnieżać auto zimą?

Zastanawiasz się, jak dbać o samochód zimą? Duże znaczenie ma sposób odśnieżania samochodu. Częstym błędem jest zdzieranie śniegu z karoserii przy pomocy skrobaczki lub twardej szczotki. To nieprawidłowa technika, która mocno obije się na kondycji lakieru. Twarde włosie zarysuje lakier, przez co na wiosnę samochód będzie prezentował się wyraźnie gorzej.

Aby do tego nie dopuścić, używaj do odśnieżania szczotek z miękkim, naturalnym włosiem i nie szuraj nim zbyt mocno po lakierze. W większości przypadków wystarczy zrzucić wierzchnią, luźną warstwę śniegu. Woskowanie auta przed zimą zdecydowanie ułatwi to zadanie.

Podstawowym wyzwaniem sezonu jesienno-zimowego jest natomiast skrobanie szyb. Usunięcie lodu z szyby czołowej bywa trudne, dlatego warto do tego podejść sposobem. Przede wszystkim wybierz dobrej jakości skrobaczkę – ta mosiężna, wbrew pozorom, nie rysuje szyb i okaże się skuteczniejsza od plastikowej. Aby jednak przyspieszyć walkę z lodem, użyj odmrażacza do szyb. Preparat ten w kilka sekund rozpuści zamrożoną wodę i umożliwi ruszenie w trasę. Należy zebrać pozostały lód i rozpuszczoną wodę, by nie szyba nie przymarzła ponownie.

Mycie samochodu w zimę – dlaczego warto to robić?

Pozostawienie na lakierze błota, piasku, soli drogowej i pośniegowej pluchy to najlepszy przepis na wżery oraz korozję. Co więcej, gdy sól wymieszana z piaskiem dostanie się pod warstwę śniegu, podczas odśnieżania zadziała niczym papier ścierny. 

Jak umyć auto zimą? Niezbyt dobrym pomysłem jest wizyta na myjni automatycznej. Wirujące szczotki skutecznie domywają samochód, ale generują sporo rys. Drobne zarysowania widać na lakierze po pierwszej wizycie na myjni. 

Znacznie lepsze rozwiązanie stanowi ręczne mycie samochodu, np. pod domem lub w profesjonalnej myjni, a także wizyta na myjni bezobsługowej. Wykorzystaj do tego cieplejsze dni zimy, gdy temperatura będzie powyżej zera. Wymyj nie tylko karoserię, ale i felgi, nadkola oraz opony. Na koniec pozostaw samochód do wyschnięcia lub wysusz go ręcznikiem (jeśli był myty ręcznie).

Jeżeli lakier został zabezpieczony woskiem lub powłoką ceramiczną, umycie i wysuszenia karoserii będzie bardzo proste. Dobrym pomysłem jest wydmuchanie wody ze szczelin i zabezpieczenie uszczelek silikonem w sprayu lub sztyftem. Tak zabezpieczone auto zimą nie powinno sprawiać większego problemu.

auto-zima-4

Kiedy wymienić opony na zimowe?

Przed każdym sezonem warto dobrze przygotować samochód. O czym pamiętać zimą? Podstawą przygotowań jest oczywiście zamiana opon na zimowe. W internecie nie brakuje poradników, jak jeździć na letnich oponach w zimie, ale to wyjątkowo duży błąd. Opony letnie wykonane są z twardszej mieszanki, która na mrozie niemal całkowicie traci przyczepność. Oprócz tego bieżnik letnich opon nie ma drobnych lameli, odpowiadających za przyczepność na śniegu. Jazda na letnich oponach może być więc bardzo niebezpieczna i to nawet wtedy, gdy asfalt jest suchy.

Zobacz również: Łagodne zimy kontra kierowca. Czy warto jeszcze zmieniać ogumienie na zimowe?

Kiedy wymienić opony letnie na zimowe? Ogólna zasada mówi, aby zrobić to wówczas, gdy średnie temperatury dobowe z kilku dni spadną poniżej 7 st. C. To granica, poniżej której opony letnie twardnieją i tracą swoją przyczepność. 

Jeśli często podróżujesz po zmroku (pomiędzy godziną 16:00 a 9:00), warto udać się do wulkanizatora ok. 26-30 października. Nieco później mogą zdecydować się na wymianę osoby jeżdżące zazwyczaj w ciągu dnia, gdy temperatura jest wyższa, czyli pomiędzy 9:00 a 16:00. W tym przypadku warto wymienić opony do 10 listopada.

Artykuły powiązane