Eksploatacja

Z choinką w aucie, czyli jak bezpiecznie przygotować się do świąt!

Jest kilka elementów, bez których naprawdę ciężko wyobrazić sobie święta Bożego Narodzenia. A bez wątpienia jednym z podstawowych jest choinka. Zanim jednak udekorowane drzewko stanie w centralnym punkcie mieszkania, musi jakoś do niego dotrzeć. A tu często zaczyna się problem. Jak przetransportować choinkę w taki sposób, aby po pierwsze nie zniszczyła auta, a po drugie sama nie uległa uszkodzeniu?


Transport choinki jest nie lada wyzwaniem. W końcu drzewka zazwyczaj mają grubo ponad metr wysokości. Co z rozłożystymi gałęziami? Te na szczęście coraz rzadziej stanowią problem, bowiem podczas zakupu są owijane specjalną siatką. Najłatwiej załadować choinkę do samochodu typu hatchback, kombi lub minivan. W takim przypadku nawet jeżeli długość wnętrza po złożeniu tylnej kanapy i np. przedniego fotela okaże się niewystarczająca do zmieszczenia iglaka, kierowca zawsze może dodatkowo uchylić klapę bagażnika.


Drzewko możesz przewozić na dachu, ale…


Poważny problem zaczyna się w sytuacji, w której prowadzący ma do dyspozycji wyłącznie sedana. W takim przypadku raczej nie ma mowy o transporcie choinki we wnętrzu. Wąski otwór klapy sprawia, że drzewko już podczas wkładania do kabiny mogłoby zostać uszkodzone, ewentualnie złamane. Oczywiście sytuacja nie jest bez wyjścia. Gdy pojazd jest wyposażony w belki poprzeczne zamontowane na dachu, właśnie do nich można przyczepić iglaka. Warto jednak najpierw wiedzieć w jaki sposób to zrobić.

Absolutną podstawą jest ustawienie choinki czubkiem do tyłu jazdy. Dodatkowo należy ją przymocować na tyle solidnie, aby podczas podróży nie spadła na jezdnię, ewentualnie pojazd innego uczestnika ruchu. Do tego celu najlepiej wykorzystać specjalne taśmy do stabilizowania bagażu, które nie są rozciągliwe. Warto wiedzieć, że brak belek poprzecznych absolutnie wyklucza możliwość transportu choinki na dachu. Takiej możliwości przynajmniej nie przewiduje prawo. Złamanie tego zakazu wiąże się z solidnym mandatem. Kierowca może otrzymać nawet grzywnę o wartości 500 złotych.

Jeżeli kierowca podczas zakupu wybrał dorodną choinkę, oczywiście może się okazać, że ta po przymocowaniu do belek poprzecznych będzie wystawać poza obrys karoserii. Co wtedy? Jeżeli czubek jest wysunięty dalej niż pół metra przed maskę, trzeba go zabezpieczyć biało-czerwoną chorągiewką. W sytuacji, w której pień sięga dalej niż 2 metry poza obrys tylnego zderzaka, konieczne jest zastosowanie chorągiewki w kolorze pomarańczowym. Złamanie obowiązku oznaczania może wiązać się z kolejnym mandatem - tym razem w kwocie 150 złotych.







Choinka w kabinie? Zabezpiecz tapicerkę!


Sposób transportu choinki to jednak dopiero pierwszy punkt, o którym kierowca musi pomyśleć. Kluczem do sukcesu jest też właściwe zabezpieczenie auta. Co mamy na myśli? Podczas transportu choinka z całą pewnością zgubi część igieł, ewentualnie kory z pnia. A zanieczyszczeń tych nie będzie łatwo się pozbyć! Co gorsze, to jeszcze nie koniec śladów, które iglak może zostawić na tapicerce. W najczarniejszym scenariuszu ta zostanie zalepiona np. żywicą. Aby przewieźć choinkę bez żadnych strat, kierowca powinien kupić chociażby folię malarską i dokładnie wyłożyć nią kabinę. W takim przypadku po dowiezieniu drzewka do domu wystarczy złożyć foliową płachtę i razem z nią usunąć wszelkie zanieczyszczenia.


Na koniec jeszcze kilka uwag technicznych. Bez względu na fakt czy choinka trafi do kabiny pasażerskiej, czy na dach, stanowi element potencjalnie niebezpieczny! Podczas jazdy kierowca musi się zatem wykazać szczególnie wzmożoną uwagą. Nie powinien przekraczać dozwolonej prędkości, a dodatkowo musi uważniej obserwować ruch drogowy i starać się jeszcze wcześniej przewidywać ewentualne zagrożenia. I choć transport choinki może stanowić niełatwe zadanie, z pewnością warto się go podjąć. Bezpiecznie dowiezione drzewko stanie bowiem w centralnym punkcie mieszkania i przez najbliższe kilkanaście dni będzie stanowiło klimatyczną ozdobę!

Artykuły powiązane