Co powinno się sprawdzić i wymienić w samochodzie z silnikiem benzynowym po zakończonym sezonie zimowym? Na które podzespoły warto zwrócić szczególną uwagę? Czy wymiana oleju silnikowego to jedyna czynność, o której trzeba pamiętać?

shutterstock_616137563-2.jpg

Samochód z silnikiem benzynowym przez wiele lat uznawany był za mniej kłopotliwy od aut napędzanych przez silniki wysokoprężne. Benzyniaki były mniej wymagające i tańsze w naprawach. Jeśli właściciel samochodu z silnikiem benzynowym dbał o takie sprawy, jak częsta wymiana oleju silnikowego i filtrów, nie katował silnika i nie zapominał o utrzymaniu układu chłodniczego w dobrym stanie, jednostka napędowa odwdzięczała się wysoką trwałością i niskim poziomem awarii.

Niestety, w ostatnich latach silniki benzynowe stały się o wiele bardziej wymagające i bardziej awaryjne. W nowoczesnych jednostkach stosuje się bezpośredni wtrysk paliwa (z delikatnymi wtryskiwaczami i pompami wysokiego ciśnienia), turbosprężarki, a same jednostki mają małą pojemność i pracują na granicy mocy. Rozbudowano układy oczyszczania spalin, w których obecnie montuje się filtry cząstek stałych GPF (Gasoline Particulate Filter). Coraz więcej aut ma dwumasowe koła zamachowe. To wszystko sprawia, że nowoczesne benzyniaki wymagają znacznie większej troski ze strony właściciela.

Sezon zimowy to najgorszy i najcięższy okres dla samochodu. Co jest najważniejsze w serwisowaniu aut z silnikami benzynowymi, po zakończonej zimie? 

Wymiana oleju silnikowego po zimie – to podstawa 

Terminowa wymiana oleju silnikowego, przeprowadzona po zakończonym sezonie zimowym, to podstawa. Olej silnikowy to najważniejszy płyn eksploatacyjny, dzięki któremu silnik benzynowy może działać. Olej silnikowy smaruje pracujące części mechaniczne, uszczelnia komory spalania, odprowadza zanieczyszczenia, wycisza pracę silnika i chłodzi go. Dodatkowo smaruje elementy osprzętu silnika, takie jak turbosprężarka. Dzięki odpowiedniemu ciśnieniu oleju silnikowego mogą działać systemy zmiennych faz rozrządu, w które obecnie jest wyposażony niemal każdy silnik benzynowy.

Bardzo cieszy fakt, że polscy kierowcy coraz częściej zwracają uwagę na jakość stosowanego oleju silnikowego. Jest ona bardzo ważna. Producent auta podaje zawsze specyfikacje oleju, która znajduje się w instrukcji samochodu.

Z najnowszego badania „Drogowa dżungla, czyli Polak za kierownicą” wynika, że 32% polskich kierowców stosuje olej rekomendowany przez mechanika albo doradcę serwisowego, 18% kupuje produkt, rekomendowany przez producenta auta.

Polscy kierowcy wybierają przede wszystkim oleje wyprodukowane na bazie półsyntetycznej (35% respondentów) i półsyntetycznej (31%).

Najważniejsza jest specyfikacja oleju, ustalona przez producenta auta, np.:

  • Citroen C5 III 1.8 (oznaczenie silnika 6FY): olej SAE 5W40, API SJ CF

Niektórzy producenci rekomendują stosowanie olejów własnej produkcji, np.:

  • Volkswagen Golf V 1.4 FSI (oznaczenie silnika BMY): olej Volkswagen 500 00/502 00/ 501 01).

Można jednak bez problemu znaleźć odpowiedniki takich olejów, o identycznych parametrach:

  • Odpowiednik oleju VW 502 00 to olej o specyfikacji SAE 5W40.

To jakiego producenta olej zastosujemy, to sprawa drugorzędna. Nie ważne, czy będzie to Orlen, Lotos, Shell, Mobil 1, Elf czy Texaco. Za to ostrożnie należy podchodzić do kwestii olejów bezmarkowych, sprzedawanych np. w sieciach handlowych, albo produktów mało znanych producentów.

Dlaczego warto stosować oleje syntetyczne i półsyntetyczne? Są one najbardziej odporne na utlenianie w wysokich temperaturach (dochodzi do nich na ekstremalnie gorących denkach tłoków i w turbosprężarkach), zapobiegają one również powstawaniu i gromadzeniu się osadów w silniku.

Skoro duża część polskich kierowców stosuje się do rekomendacji mechaników w temacie wyboru oleju, dobrze byłoby, gdyby właściciele aut słuchali też rad mechaników, dotyczących terminów wymiany oleju. Kiedy wymieniać olej silnikowy w silniku benzynowym?

  • Co 15 tys. km przebiegu albo co rok, przy eksploatacji auta w mieście i na trasach;
  • Co 10 tys. km przebiegu albo co rok, przy ciągłej eksploatacji samochodu w mieście;
  • Co 10 tys. km przebiegu albo co rok, w benzyniakach zasilanych gazem LPG;
  • Co rok w samochodach, które pokonują rocznie mniej niż 10 tys. km przebiegu.

Dlaczego olej silnikowy w samochodzie z silnikiem benzynowym trzeba wymieniać tak często?

Składa się na to wiele powodów.

  • Do oleju silnikowego trafiają zabrudzenia, mające negatywny wpływ na stan szeregu podzespołów w samochodzie. Do silnika trafiają np. cząsteczki stałe, przepuszczone przez filtr powietrza. Część z nich przylega do ścianek cylindrów, a potem, wraz z olejem silnikowym, trafia do miski olejowej. Jeśli nie zostaną zatrzymane przez filtr oleju, będą krążyć wraz z olejem silnikowym po całym silniku, powodując przyspieszone zużycie przylgni zaworowych, turbosprężarek i prowadnic.
  • Filtr oleju ma ograniczoną wytrzymałość. Najczęściej stosowane rozwiązanie wykorzystuje wkładkę filtracyjną z bibuły, albo specjalnej tkaniny, która wykonuje swoje funkcje do maksymalnie 17 tys. km przebiegu.
  • Olej silnikowy traci swoje właściwości ochronne na skutek tego, że jest stale rozcieńczany przez niewielkie ilości niespalonej benzyny. Mikroskopijne ilości benzyny są zgarniane przez pierścienie tłokowe. Rozcieńczano olej silnikowy coraz bardziej traci swoje właściwości ochronne.

W przypadku problemów z układem zapłonowym (czego częstym efektem jest wypadanie zapłonów), do oleju trafiają znacznie większe ilości niespalonej benzyny.

  • Duża część aut, poruszających się po polskich drogach, to pojazdy mające powyżej 10 lat. W takich samochodach, na skutek wyeksploatowania silnika, dochodzi do

przedmuchów, powodujących przedostawanie się oleju silnikowego do komór spalania. Olej nie może ulec całkowitemu spaleniu, na skutek czego powstają nagary (twarde osady), osadzające się na tłokach, zaworach, głowicy silnika, świecach zapłonowych, mogące przyczynić się również do uszkodzeń kolektorów i turbosprężarek. Świeży olej silnikowy radzi sobie z ich rozpuszczaniem. Stary – już nie.

  • Do oleju trafiają metalowe drobinki (opiłki, ścier metalowy), powstające przy eksploatacji silnika. W trakcie zimy, w niskich temperaturach, olej silnikowy rozprowadza się znacznie gorzej i wolniej. Przez to mechaniczne części jednostki napędowej pracują przez pewien czas na sucho, co powoduje większą ilość opiłków.
  • Baza olejowa (stanowiąca od 70 do 80 % składu oleju) ulega utlenianiu, na skutek stykania się z bardzo gorącymi częściami silnika i jego osprzętu. Są to denka tłoków i turbosprężarki, w której często obserwowane jest zjawisko koksowania resztek oleju silnikowego, jeśli kierowca nie schładza turbiny przed wyłączeniem silnika.
  • Eksploatacja samochodu na krótkich trasach w trakcie zimy powoduje powstawanie szlamów (mokrych osadów), które można zaobserwować także pod korkiem wlewu oleju. To efekt wilgoci.
  • Wszystkie zanieczyszczenia, krążące w przepracowanym, niezmienianym oleju silnikowym prowadzą do zapychania smoków olejowych (co zmniejsza ciśnienie oleju), zmniejszania drożności kanałów olejowych, a w konsekwencji prowadzą do przyspieszonego zużycia pracujących elementów, obrócenia panewek, poważnych problemów z układami zmiennych faz rozrządu i z rozrządem, napędzanym łańcuchem itd.
  • Dodatki to oleju (do kilku % jego objętości) również się starzeją. Wówczas olej traci właściwości antykorozyjne, zaczyna się pienić, coraz gorzej działają dodatki mające za zadanie rozpuszczanie osadów w niskich i wysokich temperaturach (nagarów). Na skutek ścinania się polimerów, zmienia się lepkość oleju (czyli parametr, określający, jak olej silnikowy zachowa się przy określonej temperaturze).

Osobną sprawą jest to, że w dużej części samochodów może być stosowany olej silnikowy o niewłaściwych parametrach. Często dzieje się tak, albowiem właściciel auta nie stosuje się do zaleceń producenta auta i porad mechanika, tylko poszukuje informacji na forach internetowych. Czasami starsi kierowcy stosują się do swoich zasad, które mówią, że np. w benzyniaku z przebiegiem powyżej 200 tys. km trzeba zmienić olej na mineralny. To oczywiście, bzdury. Dlatego też szczególnie zalecamy, aby po kupnie samochodu używanego, wymienić w nim olej silnikowy.

Wymiana oleju silnikowego kosztuje od 20 do 50 zł, w zależności od warsztatu. Sam olej silnikowy (najczęściej do wymiany wystarcza opakowanie 4l) kosztuje od 70 do 120 zł.

Wymiana filtra powietrza po zimie

Filtr powietrza, zdaniem producentów auta, powinno się wymieniać najczęściej raz na dwa lata albo, co 30 tys. km przebiegu.

Z racji tego, że filtr powietrza jest tani (20 – 30 zł), jego wymiana prosta, a sam filtr ma ogromny wpływ na trwałość i pracę silnika, warto go wymieniać raz na rok, tuż po zimie.

Zimą w powietrzu pojawia się znacznie więcej zanieczyszczeń (w tym pyłów), między innymi na skutek smogu w centrach miast. To powoduje przyspieszone zapchanie filtra powietrza. Niedrożny filtr może być przyczyną spadku mocy silnika, zwiększonego zużycia paliwa i szarpania.

Nie warto stosować najtańszych filtrów powietrza, te z kolei mogą przepuszczać większe zanieczyszczenia, trafiające do oleju silnikowego i powodujące jego degradację oraz uszkodzenia jednostki napędowej i turbosprężarki. Przepuszczone drobinki mogą również osadzać się na przepływomierzu powietrza.

Sprawdzenie stanu układu zapłonowego po zimie

Wilgoć i niskie temperatury mają negatywny wpływ na elementy układy zapłonowego, w szczególności na przewody wysokiego napięcia. Mogą też pojawić się problemy z innymi częściami tego układu.

Jeśli auto zaczyna szarpać w trakcie jazdy, obroty silnika falują, a silnik na biegu jałowym przygasa, warto odwiedzić mechanika.

Kontrola układu chłodzenia po zimie

O płynie chłodzenia kierowcy pamiętają najczęściej przed zimą, obawiając się jego zamarznięcia. Płyn chłodzący zawiera szereg dodatków, które nie tylko mają chronić silnik przed zamarzaniem. Ich rolą jest również ochrona antykorozyjna całego układu. Dodatki te starzeją się, a płyn traci swoje właściwości. To może spowodować korozję chłodnicy. Poza tym po zimie może też dojść do skruszenia elementów gumowych (przewodów) układu.

Wiosną i latem silnik będzie wymagał odpowiedniego chłodzenia. Jeśli układ będzie niesprawny, dojdzie do przegrzania oleju silnikowego, powstaną szkodliwe osady wysokotemperaturowe, a nawet może dojść do zatarcia jednostki napędowej.

Kontrola akumulatora po zimie

Z akumulatorem jest podobnie, jak z płynem chłodniczym. Duża część kierowców pamięta o nim tylko przed zimą. Ale akumulator samochodowy może zawieźć również w środku lata.

Co powoduje uszkodzenia akumulatora samochodowego? Zaśniedziale klemy (po zimie), ciągłe niedoładowanie, niewłaściwy montaż, wilgoć i brud na obudowie (także często pozostałość zimy). Nawet w trakcie wiosny i lata, akumulator warto wymontować z auta i doładować go do pełna za pomocą ładowarki mikroprocesorowej.

Kontrola katalizatora trójdrożnego po zimie

Jak kierowca może uszkodzić katalizator w trakcie zimy? Wystarczy, że wjedzie w głębszą kałużę. Rozgrzany do kilkuset stopni katalizator ulegnie szokowemu schłodzeniu. Metalowa obudowa ściśnie znajdujący się w jej wnętrzu wkład ceramiczny, dojdzie do jego skruszenia

i w ten sposób ta droga część ulegnie stopniowemu zniszczeniu.

Jeśli na desce rozdzielczej zapala się kontrolka „check engine” po przekroczeniu pewnej prędkości, jeśli pod autem słychać grzechotanie albo odgłosy, jakby pojazd się zadławił, warto odwiedzić mechanika.

Silniki benzynowe mogą służyć długo i bezawaryjnie, ale tylko wtedy, gdy są odpowiednio serwisowane. Kluczowa jest tutaj częsta wymiana oleju silnikowego i filtrów.

Za pośrednictwem Motointegrator.com znajdziesz warsztat samochodowy, w którym zostanie przeprowadzony kompletny serwis olejowy oraz kontrola wybranych podzespołów, które mogły ulec uszkodzeniu po zimie. Wystarczy kilka chwil, aby umówić wizytę.

Odpowiednie serwisowanie zawsze się opłaca, albowiem pozwala uniknąć kosztownych awarii i przyspieszonego zużycia silnika. Umów wizytę już dziś!

Artykuły powiązane